Ania Szarmach „Rolling Stones”
Foto:mat. prasowe

Ania Szarmach „Rolling Stones”

Screen Shot Ania&Frank-2 foto Paweł Grabowski
fot. Paweł Grabowski (mat. prasowe)

Ania Szarmach ujawnia klip do utworu „Rolling Stones” promujący płytę „Shades Of Love” premiera 22.04.2016

[su_quote cite=”Ania Szarmach”]Uwielbiałam muzykę Buckshot Lefonque. Frank McComb śpiewał tak, że buty spadały każdemu kto słyszał nie tylko „Another Day” lecz także „Better than I am” oraz obezwładniającą balladę „Phoenix”. Zainteresowałam się natychmiast jego indywidualną ścieżką. Zaraz po sukcesie Buckshot Lefonque nagrał solowy album Love Stories. Nie zdejmowałam słuchawek z uszu. Cały czas słuchałam tej płyty.
Jakiś czas temu dostałam maila z krótką informacją, że Frank McComb chce się ze mną skontaktować. Nie uwierzyłam w to i wyrzuciłam tego maila do kosza. Na szczęście mój brat Adam, ówczesny manager dostał takiego samego maila oraz dopilnował bym jednak uwierzyła i odpisała. Okazało się, że Frank zobaczył mnie w necie, byłam gościem w jakimś programie tv, grałam na piane i śpiewałam swoją piosenkę. Tak się złożyło, że miałam na sobie koszulkę, którą na cześć muzy, którą uwielbiałam od czasu do czasu dumnie nosiłam. A widniał na niej napis „Frank McComb Where The Music Remains True…”.
Zaprzyjaźniliśmy się. Od tamtej pory zagraliśmy w Polsce kilka wspólnych tras koncertowych. Historia jest tak samo niesamowita jak i prosta.
Mając w głowie historię naszej znajomości, muzykę i podejście Franka, a także własną drogę swojej muzy i płyt, napisałam o tym piosenkę…To przecięcie się dwóch niezależnych ścieżek. A spotkanie kogoś, kogo podobnie jak Ciebie prowadzi pasja jest pięknym potwierdzeniem, że podążasz drogą właściwą. O tym jest „Rolling Stones”.[/su_quote]

Screen Shot Ania&Frank foto Paweł Grabowski
fot. Paweł Grabowski (mat. prasowe)

Źródło: materiały prasowe

Ania Szarmach:
Oficjalna strona | Facebook | YouTube | LastFM

Frank McComb:
Oficjalna strona | Facebook | Twitter | YouTube

Baner w newsie 851×315

O Autorze

Ekonomistka z artystyczną duszą. Miłośniczka koncertów na żywo. Otwarta na wszelkie gatunki muzyczne i nowe brzmienia, jednak najbliższa sercu jest szeroko pojęta muzyka alternatywna i progresywna. Ponadto w duszy gra jej synth-pop oraz muzyczne lata 80-te i 90-te. Zakochana po uszy w Depeche Mode. Od muzyki oczekuje jednego - oddziaływania na emocje. W wolnych chwilach lubi haftować, a jak tylko ma możliwość wybiera się na spacery i wycieczki rowerowe z aparatem i słuchawkami na uszach.

Ostatnio dodane: