Wybieram Kulture
Najnowsze wieści o polskiej muzyce!

Dżem – koncert w Wałbrzychu

Dżem
Kliknij aby przejść do zdjęć

Kiedy dowiedziałem się, że Dżem rusza w trasę koncertową bardzo się ucieszyłem. Zapisałem sobie, kiedy będzie w „naszych okolicach” i z wielką niecierpliwością czekałem.  Niestety, mój listopadowy grafik nie pozwolił mi na uczestniczenie w koncercie we Wrocławiu. Na szczęście kilkanaście dni później  zespół zagościł w moim rodzinnym mieście – w Wałbrzychu.

Pierwszy dzień grudnia, wypełniona hala sportowa w Wałbrzychu… Najbardziej lubiany polski zespół muzyczny, posiadający największą liczbę wiernych i oddanych fanów.

Spotykałem się z wieloma fanami różnych zespołów, ale takie rozbieżności wiekowe, taka radość z przyjścia na koncert, zachwycenie na twarzach ludzi przybywających na to wydarzenie i zniecierpliwienie,  widziałem po raz pierwszy.

Naprawdę nikt nie ma tak fantastycznej publiczności, jaką ma zespół Dżem. Dlatego też uczestniczenie w ich koncercie to prawdziwa magia, a przede wszystkim też sporo wylanych łez: wzruszenia, radości, tęsknoty…

Okazało się, że – z całym szacunkiem dla wybitnych instrumentalistów, którzy są w grupie – postać frontmana znaczy w tym zespole najwięcej. Maciek to dobry wokalista. Widać było, że technicznie jest bardzo przygotowany i ma świetny kontakt z publicznością. Postać sceniczna, bawiąca się górami, jakie można podziwiać od lat w repertuarze Dżemu. Wszyscy muzycy wkładali  w każdą „nutę” serce. Idealne solówki, tak jak przystało na muzyków z „doświadczeniem” życiowym  i scenicznym.

Na koncercie zespół nie zawiódł swoich zagorzałych fanów- zagrali największe przeboje, jak i te z ostatniej płyty, które publiczność śpiewała razem z wokalistą przez cały czas trwania koncertu !

Zapadająca w serce ,w duszę muzyka oraz teksty, które stają się symbolem życia dla kolejnego już pokolenia fanów . Podziwiałem zróżnicowanie wiekowe zza sceny – ludzie wsłuchani w teksty  od gorącej żądzy do najszczerszej rozmowy z Bogiem.

Gdy stałem pod sceną z aparatem i słuchałem utworów zespołu, sam wpadłem w nastrój rozmarzenia, nostalgii za dawnymi latami, gdy z przyjaciółmi siedzieliśmy w górach przy ognisku, grając na gitarach utwory Dżemu.

Słuchając Dżemu czuję się jakbym czytał książkę, gdzie utwory to oddzielne rozdziały, z których tak wiele dowiadujemy się o nas samych.  Jak muzycy, jesteśmy skazani na naszego polskiego bluesa. Pewnie dlatego tak wielkie wrażenie niezmiennie wywiera na nas ich twórczość, gdy tak idziemy własną drogą, szukając sensu istnienia, starając się być człowiekiem i nie „zejść na psy”, wiedząc już, że „w życiu piękne są tylko chwile…”.

Kończąc moje krótkie sprawozdanie z tego wyjątkowego wydarzenia, chciałbym gorąco podziękować organizatorom za ich ciężką pracę, perfekcyjne zorganizowanie tej imprezy i szczególne zaangażowanie. To właśnie dzięki nim zespół został ugoszczony z największą starannością, a atmosfera  i klimat na sali pozwoliły na przyjęcie zespołu na miarę legendy polskiego bluesa.

Opracował: Krzysztof Trefon – Katalog Artystyczny

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Accept Read More

%d bloggers like this: