11 Grudzień, 2016

  • Instagram
GROUPLOVE – „Big Mess” premiera: 09.09.2016
Foto: mat. prasowe

GROUPLOVE – „Big Mess” premiera: 09.09.2016

Wspaniałe chóry, wpadające w ucho melodie na trzeciej płycie Grouplove

Pierwszy singiel – „Welcome To Your Life” już dostępny. Premiera albumu „Big Mess” we wrześniu 2016

 

Pochodząca z Los Angeles indierockowa formacja Grouplove zapowiedziała na wrzesień premierę trzeciej studyjnej płyty. Wcześniej poznaliśmy pierwszego zapowiadającego ją singla, piosenkę „Welcome To Your Life”.

Muzycy nagrywali nowe piosenki w Seattle oraz w rodzinnym Los Angeles. W kolebce grunge’u za konsoletą siedział Phil Ek (m.in. Fleet Foxes, Band Of Horses, The Shins), zaś w Los Angeles perkusista Grouplove, Ryan Rabin. Efektem jest kilkanaście utworów, w których indie rock krzyżuje się z indie popem i synthpopem, a nawet za muzyką taneczną. Sporo piosenek to potencjalne hymny, a wszystkie nasycone są melodiami, które błyskawicznie wpadają w ucho. Nie gorzej niż platynowy w USA hit kapeli „Tongue Tied”.

Trailer płyty z fragmentami czterech piosenek, można zobaczyć na tej stronie:

Nagraliśmy tę płytę w okresie, w którym każdy z nas znalazł się na rozdrożu, gdy działy się w naszym życiu ważne rzeczy. Cieszymy się ogromnie, że mogliśmy pracować z Philem w Seattle i Ryanem w LA. Nie możemy się doczekać aż usłyszycie nowe utwory – cieszy się wokalista i gitarzysta Christian Zucconi.

W drugiej połowie sierpnia Grouplove rozpocznie światową trasę koncertową promującą album. Muzycy postanowili dolara z każdego biletu przeznaczyć na cel ekologiczny, za pośrednictwem różnych organizacji. Zespół wspomoże między innymi w wierceniu studni z wodą, czy instalowaniu filtrów oczyszczających wodę.

Źródło: materiały prasowe

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Ekonomistka z artystyczną duszą. Miłośniczka koncertów na żywo. Otwarta na wszelkie gatunki muzyczne i nowe brzmienia, jednak najbliższa sercu jest szeroko pojęta muzyka alternatywna i progresywna. Ponadto w duszy gra jej synth-pop oraz muzyczne lata 80-te i 90-te. Zakochana po uszy w Depeche Mode. Od muzyki oczekuje jednego - oddziaływania na emocje. W wolnych chwilach lubi haftować, a jak tylko ma możliwość wybiera się na spacery z aparatem i słuchawkami na uszach.

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.