Jaką wybrać muzykę na jesienne wieczory?

Jaką wybrać muzykę na jesienne wieczory?

Mamy cztery pory roku: wiosna, lato jesień, zima. Każda pora roku ma w sobie coś wyjątkowego – wiosną pogoda sprzyja, wszystko budzi się do życia. Latem są wakacje, odpoczywamy, beztrosko wylegujemy się na słońcu. Zima, pomimo mrozów też ma swój urok, mamy śnieg, są Święta, jest to magiczny czas, a jesień?

Postawiłam sobie za zadanie odnaleźć plusy jesieni, skupię się przede wszystkim na muzyce. Od dwóch miesięcy mamy jesień, co wiąże się z tym, że jest chłodno i deszczowo, do tego szybko zapada zmrok. Ulice skąpane są w liściach. Wiele osób się zastanawia, co można robić w jesienne wieczory? Mam na to doskonałą odpowiedź. Wystarczy dobra płyta, kocyk, wino i druga połówka.
Niby zadanie proste, ale jak wybrać dobrą płytę?

Przede wszystkim delikatna, subtelna, wpadająca w ucho, płyta, która może grać w tle, a i tak będziemy w stanie się w nią wsłuchiwać. Całe szczęście artyści dbają o takie płyty, idealne na jesienne wieczory. Przedstawię kilka propozycji płyt na tę smutniejszą porę roku.

kortez

Zacznę od polskiej płyty, i nie takiej najnowszej. Jest to Kortez „Bumerang”, płyta fenomen. Tak delikatnej płyty stworzonej przez mężczyznę jeszcze nie słyszałam. Teksty opowiadające o miłości, delikatne kompozycje muzyczne, w których w większości motywem przewodnim jest gitara klasyczna. Idealnie wpasowuje się w ten jesienny czas.

 

 

ania

Kolejny polski album, to Anna Dąbrowska „Dla naiwnych marzycieli”. Sprawdzi się bardziej na babskich spotkaniach – przyjemnie się jej słucha, nie jest ciężka, wręcz przeciwnie, subtelna, po prostu kobieca. Teksty są przeróżne, o miłości, rozstaniu. Całość dopieszcza barwa głosu Ani. Na jesienne plotki z przyjaciółkami idealna.

 

 

 

beata

Myślę, że do takich albumów można jeszcze dołączyć najnowszą twórczość Beaty Kozidrak „B3”, album głównie złożony z ballad, z małymi wyjątkami. Teksty równie kobiece: o rozstaniu, zdradzie oraz miłości. . Album można wykorzystać jako akompaniament kolacji lub podczas wieczorów spędzonych przy kominku.

 

indeks

Przejdę teraz do zagranicznych albumów. Moje serce skradł album Katie Melua „in Winter”. Kompozycja minimalistyczna, wręcz intymna. Głównie słychać akompaniament gitary. Delikatna barwa głosu wokalistki dopełnia całość i wprowadza nastrój. W niektórych utworach gości gruziński chór z Gori. Przy takiej płycie, nie straszna jesienna szaruga. Według mnie, to numer jeden na takie wieczory.

 

2

Album Lights & Motion „Reanimation”, to płyta różniąca się od innych, bowiem nie usłyszymy na niej wokalu, ale możemy nacieszyć uszy cudownymi, delikatnymi dźwiękami. Przy tym albumie wystarczy, tylko wsłuchiwać w dźwięki, którymi darzy nas Lights & Motion.

 

 

 

elvis

Ostatni album, „If I Can Dream: Elvis Presley With The Royal Philharmonic Orchestra”, to już typowo na wieczór we dwoje. Co tu dużo mówić, po prostu Elvis i wszystko powinno być jasne. Aranżacja płyty wyjątkowa, ponieważ z orkiestrą.

 

Mimo wielu wymienionych albumów, Katie Melua „in Winter” to mój faworyt na jesienne wieczory. Najlepszy, wyjątkowy i poprawiający nam nastrój.

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

O Autorze

Ostatnio dodane: