Gdy rozpoczął swój występ młody muzyk z Wrocławia, wyczułem od razu brytyjskie inspiracje. Dobrze zagrany rock przeplatany  z poezją śpiewaną, doprawiony ciekawą aranżacją muzyczną- tak słyszałem to ja 🙂

Samołyk ma głos prosty, szczery, czysty i… śpiewa najładniej jak umie – tym w sumie banalnym stwierdzeniem można by podsumować koncert w Nowej Rudzie.

Na występach tego artysty cały czas możemy rozkoszować się jego głosem, który nigdy nie jest zagłuszany przez muzykę, a zawszę ją dopełnia.

Muzyka Janka jest bardzo prosta. Oparta na dźwiękach gitary akustycznej i elektrycznej. Gdzieniegdzie pojawiają się klawisze, wspomniana już gitara elektryczna, czy skrzypce. Jednak ich obecność przy słuchaniu jest niezauważalna aczkolwiek układa się w jeden spójny przekaz artysty. Całość dopełnia spokojny, stonowany wokal Samołyka.

Trochę może i monotonny, ale uspokajający. Teksty są banalne- o życiu, a za chwile głębokie i z przekazem, mówiące o miłości, rozstaniu, tęsknocie.

Każdy znajdzie coś dla siebie, dlatego warto odkrywając nowe dźwięki „odwiedzić” Janka Samołyka, do czego oczywiście gorąco zachęcam.

KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA
KLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ ZDJĘCIAKLIKNIJ ABY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA

 

PODZIEL SIĘ
Fotograf i meloman, fanatyk nietuzinkowych brzmień, poszukiwacz oryginalnych rozwiązań, zawsze chadzający własnymi ścieżkami. Z bardziej poważnych tematów - stypendysta Prezydenta Miasta Wałbrzycha w dziedzinie artystycznej w roku 2015, z zamiłowania dziennikarz muzyczny i zaciekły krytyk, a w dodatku zodiakalny wodnik :)