Tymi słowami została zapowiedziana artystka, która występowała na Święcie Chleba i Piernika w Jaworze jako ostatnia. Chyba każdy z Was, teraz zanuci sobie refren piosenki „Włączamy niskie ceny” z Eweliną Lisowską. To dzięki krótkiej 21 sekundowej reklamie, zawrzało w internecie o męczącym i agresywnej kampanii reklamowej z której artystka musiała się długo tłumaczyć.

Nie jestem fanem Lisowskiej lecz większość jej utworów znam, gdyż prawie każde radio w Polsce maglowało do oporu każde z jej singli, a później niechlubną reklamę. Maniera wokalna także nie należy do moich faworytów, lecz skoro już byłem w Jaworze, jak przejść obojętnie obok występu artystki, którą tak fani cenią.

Prawdopodobnie był to zły dzień dla Eweliny Lisowskiej, może przez samą zapowiedź, którą usłyszeli wszyscy na rynku w Jaworze a może po prostu tak już ma.

Do czasu tego koncertu, który odbył się w niedziele wieczorem na Jaworskim rynku nie miałem okazji słyszeć „królowej reklamy” na żywo i w tej chwili zaczynam żałować, że ten stan został zmieniony. Ewelina zaśpiewała nieczysto, tak jak grał zespół, ale to rock and roll, więc ta nieczystość jest tutaj „dozwolona”, ale dla mnie to było zbyt słyszalne i nieatrakcyjne.

Mam nadzieje, że powyższe problemy były związane z odsłuchem słuchawkowym, z którego artystka korzystał.. Lecz o tym jak działają odsłuchy i co to jest w innym artykule 🙂

 

lisowska-wejscie