Ultimate magazine theme for WordPress.

Matt Elliott z serią koncertów w Polsce

0

Jak sam o sobie mówi, wrażliwość muzyczną kształtował jeszcze jako dziecko we wnętrzach prawosławnych świątyń, a edukacji dopełniła dwunastoletnia kariera w bristolskim sklepie z płytami. Matt Elliott dekonstruuje wschodniosłowiańską muzykę folkową i flamenco, uporczywie unikając typowego dla muzyki rozrywkowej metrum 4/4, a jego cechą rozpoznawalną jest przeszywający, głęboki baryton, pełne emocji wokalizy i nakładanie na siebie kilku ścieżek wokalnych przy użyciu loopera, dzięki czemu muzykowi udaje się osiągnąć efekt pełnych napięcia chóralnych zaśpiewów. Na połowę maja tego roku zapowiedziana jest pierwsza polska trasa koncertowa brytyjskiego przedstawiciela dark folku. Muzyk wystąpi w pięciu miastach.

Matt nie miał nawet 16 lat, kiedy postanowił przerwać naukę, by poświęcić się swojej pasji muzycznej. W wieku 25 lat został zatrudniony w sklepie muzycznym, występując w tym czasie jako DJ w wielu klubach Bristolu. Przez jakiś czas wydawał albumy w swojej własnej wytwórni, był członkiem zespołów Movietone i Amp, został zaproszony przez samego Johna Peela na sesję BBC i dostał od Sonic Youth propozycję wystąpienia na Festiwalu NYC pod Mostem Brooklińskim.
W 1997 roku podpisał kontrakt z Domino Records, a po przeprowadzce do Francji wydaje albumy pod skrzydłami wytwórni Ici, D’Ailleurs współpracującej z takimi artystami i grupami, jak Yann Tiersen, Chapelier Fou, a od niedawna także z Trupa Trupa i Stefanem Wesołowskim. Artysta wydał w sumie osiem albumów jako The Third Eye Foundation (m.in.: “Semtex”, “Little Lost Soul”, “The Dark”) i osiem pod własnym nazwiskiem (z czego największe uznanie przyniosła mu tzw. trylogia rozpaczy, czyli kolejno “Drinking…”, “Failing…” i “Howling Songs”). Został poproszony o oficjalne remiksy dla Tarwater, Blonde Redhead, Mogwai, Ulver i Thurston Moore, wyprodukował kilka albumów grupy Hood, był jednym z nielicznych artystów zaangażowanych w reaktywację Silver Apples, a następnie koncertował z nimi w Stanach Zjednoczonych. W 2010 roku był członkiem zespołu na trasie koncertowej Yanna Tiersena jako wokalista towarzyszący, a także zagrał setki koncertów przez lata pod swoim nazwiskiem w Niemczech, Francji, Japonii, Grecji, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii. Grał na największych alternatywnych lub popularnych festiwalach, takich jak Primavera i Tanned Tin w Hiszpanii, Incubate czy Le Guess Who w Holandii, a także słynnym All Tomorrow Party w Wielkiej Brytanii, który zrobił z niego undergroundowego bohatera.

Solowy projekt Matta Elliotta to przede wszystkim dźwięki gitary klasycznej inspirowane śródziemnomorską i wschodniosłowiańską muzyką folk połączone z głębokim, mruczącym lub zawodzącym śpiewem. Kompozycje artysty często rozpoczynają się od pięknych, choć niepokojących harmonii i zmierzają do pełnych napięć punktów kulminacyjnych zatopionych w chaosie, co w połączeniu z niezwykle sprawnie napisanymi tekstami sprawia, że trudno nie odbierać twórczości Elliotta jako zmyślnej całości pełnej egzystencjalnego smutku, znanej ze staroangielskich poematów poetyki ciemnego i wzburzonego morza będącego metaforą ludzkiego życia i apokaliptycznych wizji rozpadającego się świata, co nie znaczy, że artysta nie pozwala sobie na nutę optymizmu, o czym świadczy jeden z ostatnio wydanych przez niego albumów.
Artysta w dniach 15-19.05 wystąpi kolejno w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Chełmku i Wrocławiu.