Gitara, napędzający całość beat plus ciepłe elektroniczne dźwięki. Oto opis nowego singla młodego australijskiego wokalisty Matta Greshama, znanego z fantastycznych występów tamtejszej wersji programu „X Factor”.

To druga singlowa piosenka pochodzącego z południowo-zachodniej Australii Matta, po przebojowej „Small Voices”, dzięki której stał się rozpoznawalny także poza ojczyzną. 27-letni Australijczyka nie tak dawno zamienił antypody na Berlin, wcześniej zaliczając przystanki w Londynie i Los Angeles. W Niemczech spędził trochę czasu jako nastolatek, dzięki szkolnej wymianie. Mieszkał w Lubece i nauczył się trochę niemieckiego, co przydaje się dziś.

– W moich rodzinnych stronach z jednej strony jest nietknięta przez człowieka przyroda, z drugiej, najnowocześniejsze studia nagraniowe, mieszczące się nad samym brzegiem oceanu – opisuje Matt. – Możesz dosłownie przejść plażą od jednego studia do drugiego, nagrywając piosenki

W swoich piosenkach Matt miesza pop i folk z elektroniką, upiększając całość swoim głębokim, tenorowym głosem. Ulubiony temat tekstów Greshama? Miłość. Warto zaznaczyć, że Matt Gresham miał okazję występować na prestiżowym festiwalu SXSW w Teksasie, gdzie został bardzo ciepło przyjęty. Teledysk do piosenki „Survive on Love” można zobaczyć tutaj: https://youtu.be/WXEBrLjTQLc

Co robi w wolnym czasie? Jego ulubione zajęcia, gdy nie komponuje i nie występuje, to jazda na deskorolce i surfowanie. Matt pochodzi z Rockingham, które kiedyś słynęło z eksportu eukaliptusów i drzewa sandałowego do Europy. Dziś to ulubione miejsce surferów z całego świata. Gresham też był zdolnym surferem, podobnie dobrze radził sobie na desce z kółkami, ale ostatecznie wybrał muzykę. Zanim zrobił wrażenie na SXSW, zachwycił publiczność w swojej ojczyźnie na imprezach Nannup Music Festival i West Coast Blues And Roots Festival. Utwór „Whiskey” przyniósł mu nominację do WAM Award (West Australian Music) w kategorii „Piosenka roku”, co pokazuje, że Gresham grzeszy talentem na tym polu.

Wspomniany przebój „Small Voices”, opowiadający o mężczyźnie zamkniętym w więzieniu, tęskniącym za córką, Matt napisał wespół z Jaymesem Youngiem (London Grammar). Utwór odbiorcy skojarzyli z takimi mistrzami jak Ben Harper, Bob Dylan, Paul Simon, co również sporo mówi o możliwościach Australijczyka, który nierzadko pisał i grał na akustycznej gitarze w rodzinnym domu, razem z mamą i bratem. Zanim jego muzyka nabrała wysublimowanego formatu, popowo-folkowo-elektronicznego, Gresham fascynował się hip-hopem i punkiem. Później zachwycił go John Mayer.

– Staram się być otwartym na inne gatunki. Koncentruję się na tym, jak należy komponować i jak brzmią poszczególne instrumenty – wyjaśnia Matt Gresham. – W dzisiejszych czasach łatwo jest uciekać od różnych problemów, ja stawiam im czoła – zapewnia.