Select Page

Natalia Przybysz – Prąd

natalia-przybysz-prad-cd_midi_368065_0003

 

Mówi się, że prawdziwy mężczyzna wstydzi się w życiu tylko dwa razy: pierwszy raz, kiedy nie może drugi raz i drugi raz, gdy nie może pierwszy raz.

Ja nie ma niczego do zarzucenia swojej męskości, ale dzisiaj śmiało mówię, że jest mi wstyd. Wstydzę się tego, że przez tyle lat umykał mi bodaj najoryginalniejszy kobiecy wokal w naszym kraju.

Ostatnio miałem przyjemność zapoznać się z album „Revolving door” Piotra Zioło i chociaż cały album jest świetny, to jednak dopiero gdy usłyszałem drugą zwrotkę w kawałku zamykającym krążek, poczułem ciarki na całym ciele. Cudowny wokal, idealnie komponujący się z głosem Piotrka, przyjemna chrypka. Wiedziałem, że skądś ten głos kojarzę, ale nie potrafiłem powiedzieć, skąd.

I nagle przyszło objawienie. Natalia Przybysz, starsza z sióstr Przybysz, znanych niegdyś z formacji Sistars. Natalia „Natu” ma na swoim koncie cztery solowe albumy, w tym najnowszy „Prąd”, który jest bez wątpienia albumem bardzo ważnym. Dlaczego? Powodów jest kilka.

Po pierwsze, teksty są w całości w języku polskim.

Po drugie jest to najbardziej „rockowy” z wszystkich albumów, choć nie szufladkowałbym go tylko przez wzgląd na gitarę elektryczną towarzyszącą wokalistce (a czasami wręcz zagłuszającą ją) w każdym utworze.

Po trzecie, albumem tym Natalia próbuje dać upust swojemu młodzieńczemu (nieco spóźnionemu) buntowi. Więc jaki naprawdę jest ten album?

Po kolei.

Na całość wydawnictwa składa się osiem autorskich kompozycji, a także dwa covery. Jak wspomniałem wcześniej, wszystkie teksty napisane zostały w języku polskim. I choć są bardzo plastyczne, obrazowe, a Natalia nie boi się bawić słowem i eksperymentować, to udało się jej uniknąć grafomaństwa, w które popada wielu polskich artystów (w tym Roguc, którego szanuję i podziwiam, jako artystę, ale niektórych kawałków nie jestem mu w stanie wybaczyć). Teksty są świetne. Miejscami bardzo osobiste, czasami prześmiewcze.

Uwielbiam jej głos. Naprawdę. Jest jednym z najciekawszych brzmień jakie w życiu słyszałem. Dlatego boli mnie to, że w wielu utworach instrumenty (zwłaszcza gitara) zagłusza ten piękny wokal. Choć z drugiej strony zagłuszony jest w ten sposób również niepotrzebny manieryzm, w który czasami Natu wpada. Skoro już jesteśmy przy gitarce. Jest surowa. Stonowana. Przez co nadaje odpowiedniego klimatu utworom. Zastrzegłem wcześniej, żeby nie szufladkować tej płyty jako rockowej, ponieważ mamy tutaj odcienie bluesa, soulu, rocka a momentami nawet czuć folk.

Album jest świetnie przemyślany, dopracowany do najdrobniejszego szczegółu. Nie męczy, sprawia, że słucha się go przyjemnie od początku do końca. Osiem autorskich kompozycji uzupełniają dwa covery. Jednym jest „Do Kogo Idziesz?” Miry Kubasińskiej oraz „Kwiaty Ojczyste” z repertuaru Czesława Niemena. Oba kawałki pochodzą z lat 60 –tych, ale idealnie wkomponowują się w klimat krążka, a co więcej – nie tracą niczego ze swojego oryginalnego brzmienia.

Tytuł wydawnictwa – „Prąd” – jest bardzo trafny. Natalia serwuje nam album pełen energii i siły. Unikalne brzmienia, osobisty charakter tekstów, surowa gitara, przejmująca chrypka – wszystko w idealnych proporcjach, tworzące spójną całość.

Z niecierpliwością czekam na kolejny krążek, ciekawe czy artystka odważy się pójść ścieżką, którą sama sobie wytyczyła. Mam nadzieję, że tak!

About The Author

november, 2017

18nov(nov 18)19:00(nov 18)19:00PAWEŁ DOMAGAŁA 18.11 Białystok – Sala Koncertowa na Podleśnej

21nov(nov 21)19:00(nov 21)19:00PAWEŁ DOMAGAŁA 21.11 Gdańsk – Stary Maneż

22nov(nov 22)19:00(nov 22)19:00PAWEŁ DOMAGAŁA - 22.11 Toruń – CKK Jordanki

26nov(nov 26)19:00(nov 26)19:00PAWEŁ DOMAGAŁA - 26.11 Cieszyn – Teatr im. A. Mickiewicza

27nov(nov 27)19:00(nov 27)19:00PAWEŁ DOMAGAŁA - 27.11 Częstochowa – Filharmonia Częstochowska

Obserwuj nas na Twitterze

X