Ultimate magazine theme for WordPress.

Paulina Lenda – Koncert na Dniach Świdnicy 2015 – RELACJA2 min read

0

Wolf Girl?

                   Może niekoniecznie wilczyca, ale dziewczyna obdarzona wyjątkowym głosem. Blusowo/rokowa energia, z nutą psychodelii. Tak mogę określić koncert Pauliny Lendy na Dniach Świdnicy.

Jak prawdziwa artystka, musiała przeżyć swoje wzloty i upadki, musiała mówiąc kolokwialnie „przejechać”  się na wielu osobach, aby zrozumieć jak działa show-biznes.

Nie jest to łatwe dla młodej kobiety z wielkim talentem, na który polski rynek nie jest przygotowany. Niestety takie są nasze realia, promuje się ludzi, którzy niekoniecznie mają talent, a wszystko to w imię większych słupków sprzedażowych.

Najstarsza prawda jest jednak taka, że „talent zawsze się  obroni”.

Nie miałem okazji słuchać płyty Pauliny, czego bardzo żałuję, bo chętnie zrobiłbym recenzję tego krążka. Przyznam, że po przesłuchaniu kilku otworów na koncercie, głos artystki zauroczył mnie dogłębnie, wpisując się doskonale w mój gust muzyczny.

Czekałem na ten koncert od kilku tygodni. Ciekawość powodowała u mnie już lekkie zniecierpliwienie 😉 Odbierając akredytacje na koncert, usłyszałem, że za chwilę  zagra najlepszy głos w Świdnicy- czarny potężny głos zamknięty w delikatnym kobiecym ciele. Taka zapowiedź to dopiero „coś”!

Oczywiście podpisuję się pod tym obiema rękoma!

Paulina Lenda to Adele, Tracy Chapman i Eryka Badu w polskim wydaniu. Wspomniany wcześniej talent, doskonały głos, naturalna charyzma wokalna i sceniczna wskazują, że ta młoda artystka jest gotowa na naprawdę wielką karierę! Tego właśnie jej życzę.

Paulino, świat o Tobie niedługo usłyszy:) Z dumą będę stał w kolejce po autograf na Twojej „platynowej płycie”.

Krzysztof Trefon

Kliknij aby zobaczeć zdjęcia z koncertu!
Kliknij aby zobaczeć zdjęcia z koncertu!

Paulina Lenda – Pozwoliłam Odejść

Paulina Lenda – Not, Not, Not (Acoustic Live Session)

Paulina Lenda – Hey, I Love You (Acoustic Live Session)