08 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja: Anna Jantar – „Zawsze gdzieś czeka ktoś…”

Recenzja: Anna Jantar – „Zawsze gdzieś czeka ktoś…”

jantar_digital_zawsze_gdziesWydawca: Warner Music Poland,  Data premiery: 25.03.2016

Od kilku lat w najlepsze trwa moda na wydawanie albumów także na winylu. Z kolei krążki, które pochodzą z epoki czarnej płyty, pojawiają się na nośnikach CD. Tak też stało się w przypadku trzeciego longplaya Anny Jantar – „Zawsze gdzieś czeka ktoś…”, który blisko 40 lat (!) po nagraniu doczekał się cyfrowej reedycji, wkraczając wreszcie w XXI wiek.

Jest to płyta szczególna – nie tak przebojowa i beztroska jak dwie poprzednie („Tyle słońca w całym mieście” i „Za każdy uśmiech”), ale sentymentalna, subtelna, osadzona w jesiennym, refleksyjnym nastroju  i przez to bardzo kobieca. Mimo że materiału na krążek dostarczyli wyłącznie panowie… Na czele z Jarosławem Kukulskim, który w latach 70. idealnie wywiązywał się z roli wiodącego kompozytora swojej żony. Uwagę zwracają także nazwiska Waldemara Parzyńskiego, Jerzego Miliana i Macieja Śniegockiego, których mało kto potrafi skojarzyć z gwiazdą muzyki pop jaką niewątpliwie była Anna Jantar. Co wynikło z tego nietypowego mariażu?

Otwierający album utwór „Zawsze gdzieś czeka ktoś” to klasyczny, szybko wpadający w ucho, pop. Duet z Andrzejem Tenardem – „Kto umie tęsknić” – w zasadzie również. „Dyskotekowy bal” – jak już sugeruje tytuł – ma nawiązywać do niezwykle popularnego wówczas disco. Tyle że w wydaniu słowiańskim. Bardzo podobnie wypada piosenka „Kto powie nam”. Wolniejsza „Radość najpiękniejszych lat” wywodzi się z amerykańskiego stylu Philadelphia Sound. Wciąż atrakcyjnie brzmi „Gdy on natchnieniem jest” z silnie zaakcentowaną, wiodącą partią gitary.  Szkoda tylko, że wszystkie te kompozycje są aranżacyjnie blisko siebie. Niebezpiecznie blisko. Wszędobylskie smyczki, powtarzające się zagrania perkusyjne wprowadzają pewną dozę monotonii. Jednak wielbiciele spokojniejszego brzmienia z pewnością nie będą na ten fakt narzekać.

Co zaproponowali pozostali panowie?

Waldemar Parzyński jesienną nostalgię. I to dosłownie. Delikatnie jazzujący „Koncert na deszcz i wiatr” i świetnie zaaranżowany „Jak w taki dzień deszczowy” poruszają czułe nuty. „Zgubiłam klucz do nieba” to udany kompromis pomiędzy estetyką pop, a wprowadzeniem elementów z gatunku disco. „Godzina drogi” Jerzego Miliana to bossa nova pełną gębą, która oparła się ówczesnej modzie (może z wyjątkiem nieodzownych smyków). „Tak blisko nas” Macieja Śniegockiego to bodaj najskromniej – obok „Kto umie tęsknić” – zaaranżowany numer na płycie. Na tle całości dosyć nietypowo wypada „Panna na wydaniu”. Chyba posmak nowoczesności miały nadać jej wszechobecne riffy. Wyszło piosenka bardzo… nieoczywista, w której nie do końca wiadomo, o co chodzi.

Z muzyką idealnie współgra warstwa tekstowa, w której jest sporo nawiązań do zjawisk atmosferycznych: „zimno jak sto diabłów, leje deszcz” („Zawsze gdzieś czeka ktoś”), „koncert na deszcz i wiatr”, „na dworze deszcz, ulewa, że nie wygoń psa” („Jak w taki dzień deszczowy”). Znajdzie się wśród nich kilka życiowych dramatów: rozpad związku („tak blisko nas przeszła miłość nie miłość w jasnym tle” oraz „już nie mogę jechać dalej, co się stało między nami” z „Godziny drogi”), społeczne napiętnowanie („mówią wciąż o nas w krąg, o mnie – z nią nie jest tak, o nim, że chłopak wsiąkł” z piosenki „Gdy on natchnieniem jest”), pewne uciekanie od samotności („jeszcze wierzę, że drzwi otworzysz i nagle wejdziesz” – „Zgubiłam klucz do nieba”). Ale znajdzie się w tym zestawie także parę wersów optymistycznego przesłania: „to, co mam, to radość najpiękniejszych lat”, „kto umie tęsknić (…) ten posiadł miłość najprawdziwszą z wszystkich, jakie są”, „w tańcu znów mów bez słów, kocham raz po raz” („Dyskotekowy bal”). Niezbyt dużo, by nie zakłócać delektowania się jesienna melancholią.

Płyta została też jakby chłodniej przyjęta przez publiczność, może dlatego, że oczekiwali nieco innego repertuaru od swojej rozsłonecznionej ulubienicy? Nie szkodzi. Wielbiciele takiego nastroju i tak będą zachwyceni.

 

Tracklista

  • Zawsze gdzieś czeka ktoś (J. Kukulski, R. Sadowski)
  • Koncert na deszcz i wiatr (W. Parzyński, J. Kondratowicz)
  • Kto umie tęsknić (J. Kukulski, W. Patuszyński)
  • Radość najpiękniejszych lat (J. Kukulski, W. Jagielski, J. Kondratowicz)
  • Godzina drogi (J. Milian, R. Surmacewicz)
  • Dyskotekowy bal (J. Kukulski, M. Bellan)
  • Tak blisko nas (M. Śniegocki, J. Kondratowicz)
  • Gdy on natchnieniem jest (J. Kukulski, P. Howil)
  • Kto powie nam (J. Kukulski, L. Konopiński, R. Surmacewicz)
  • Zgubiłam klucz do nieba (W. Parzyński, W. Pawelec, J. Kondratowicz)
  • Jak w taki dzień deszczowy (W. Parzyński, A. Kudelski)
  • Panna na wydaniu (M. Śniegocki, R. Surmacewicz)

 

Recenzja:

Przemysław Sobolewski

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.