Wybieram Kulture
Najnowsze wieści o polskiej muzyce!

Recenzja: CHUPA – ROXXX

front ROXXXNa półkach sklepowych niebawem pojawi się nowe wydawnictwo. Nie będzie to kolejna rockowa płyta, jakich wiele na naszym rynku, lecz płyta od doświadczonego muzyka, z ciekawym wokalem.

Bartosz „Chupa” Zawadzki, bo to o nim dziś mowa, swój talent ukazał szerszej publiczności dzięki programowi „The Voice of Poland”, gdzie mogliśmy podziwiać skalę wokalną tego artysty, szczególnie gdy zaprezentował swoją wersję „ Enter Sandman”.

Album Roxx to wybuchowa mieszanka gatunków metalcore, wpadających już w hardrock, nu metal oraz klasyczny rock, z wielobarwnymi gitarowymi riffami, które nadają unikalności i wyjątkowości wydawnictwu. Każdy fan tych gatunków znajdzie tutaj coś dla siebie i zapewne wielokrotnie będzie „mordował” krążek w swoich odtwarzaczach.

Na płycie znajdziemy 13 utworów, ubarwionych w ciekawe teksty, które nie opowiadają o byle czym, ale słuchać, że Chupa czerpie swoją muzykę ze swojego życia, z codzienności, przemyśleń i zawodów miłosnych.

Album otwiera utwór „ W Masce” – elektroniczno-gitarowy kawałek, z dość kontrowersyjnym refrenem. Bardziej dynamicznym kawałkiem, który już przyprawi Was o gęsią skórkę jest „Nadejdzie taki dzień” z gościnnym udziałem Oli Wysockiej z Milczenia Owiec.

Kawałek dobrze „Wykrzyczany” przez Bartosza, jest równie dobrze skomponowany, mocna dynamika zespołu pozwala na zadowalający odsłuch w każdych warunkach.

„Głos” to liryczno- rokowe uniesienie, o miłości, utracie bliskiej osoby opowiedziane w dość niekonwencjonalny sposób- jak utwór „Litera O”, którego nie da się opisać słowami- trzeba przesłuchać, gdyż tekst jest dość nietuzinkowy.

W „Nie mówię Nie” jest nieprawdopodobnie przemyślana linia melodyczna, jest to jeden z tych utworów, który można nazwać za mocny kawałek na płycie. Wokale są wyraźne, przejrzyste, dobrze wyeksponowane, a refren wręcz radiowy, z dużą nadzieją na hit, tak samo jak kolejny kawałek „Wychodzę” z gitarą akustyczną na pierwszym planie- świetne oderwanie i uspokojenie słuchacza od poprzednich, bardzo energicznych kawałków.

„Helios” jest już większym wulkanem dobrego gitarowego grania, gdzie naszemu artyście pomaga Hans.

Elektroniczne wejście w „Bez szans” przywodzi w pierwszym odsłuchu wielkie komercyjne albumy, z dużym zapleczem w wytwórni, ale to tylko przez chwilę, bo szybko zostajemy sprowadzeni na ziemię.

Kolejne utwory  są jeszcze ciekawsze, nie nudzą, lecz zachwycają swoją oryginalnością.

„Jestem Wrogiem” to świetnie rozbudowana partia gitar, z genialnym basem, natomiast „Znienawidzisz” będziecie nucić od pierwszego odsłuchu.

„Karą będzie lek” jest kolejnym mocnym kawałkiem na płycie, delikatny nostalgiczny, wzruszający, ze świetnym tekstem i smyczkami w tle. Ten utwór jest największym faworytem na płycie jak i również znakomitą kompozycją, jakiej dopuścił się Bartosz.

Ostatnie dwa utwory-  „Zupełnie sam”  to kwintesencja rocka, prawdziwego, naturalnego, dobrze i równo zagranego.  „ W nieznane” Was zaskoczy i to bardzo pozytywnie, ale drogi czytelniku, przekonaj się sam, dlaczego.

Album to świetna  prezentacja artysty, który wie, jaką ścieżką chce podążać i ma swój cel. Posiada wykreowany wizerunek i dba o swoją prezencję artystyczną, którą słyszymy na krążku.

Bartosz zaskakuje swoim wydawnictwem, nie jest to typowy rockowy album przepełniony zwykłymi piosenkami, lecz w pewnym momencie rozwija się oraz stara trzymać w ryzach nasze emocje, na chwilę dając nam odpocząć od wrzasku poprzez delikatniejsze „balladowe” utwory, o których mowa wyżej.

Płytę polecamy każdemu, kto uwielbia dobry i porządny rock, równo zagrany, przepełniony  tekstami, które łatwo wpadają w ucho, lecz nie są płytkie.

Cała ta opowieść, którą gwarantuje nam Chupa daje sporo do myślenia o nas samych, czasem wzrusza, czasem każe nienawidzić całe zło dookoła nas.

front ROXXX

rewers box ROXXX rewers ROXXX

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Accept Read More

%d bloggers like this: