Recenzja: De Mono – XXX

Recenzja: De Mono – XXX

Kto nie słyszał o zespole De Mono i o Andrzeju Krzywym? Chyba nie ma takiej osoby w naszym kraju. Ten kultowy i popularny zespół wydał właśnie nowy- jubileuszowy album. Jest się czym chwalić, bowiem jubileusz mamy tutaj okrągły- 30 lat na scenie! Kiedy to minęło?

Album  jest zaopatrzony w 12 kawałków – hitów, jakie stworzył zespół przez te wszystkie lata. Słuchając pierwszy raz tego albumu można naprawdę się zaskoczyć. Zespół przearanżował wszystkie utwory, nagrał album akustyczny, jakby na setkę – weszli do studia, wzięli instrumenty i włączyli nagrywanie. To nie jest ujma, absolutnie nie! Płyta jest świetna, taka, jaką można było sobie tylko wymarzyć.

Dla każdego fana zespołu będzie to zdecydowanie perełka, którą obowiązkowo należy posiadać w swojej płytotece. To album podsumowujący działalność zespołu na przełomie ostatnich trzydziestu lat w kilku piosenkach, które po dziś są grane w rozgłośniach radiowych i za każdym razem słucha się ich w ten sam, bardzo przyjemny sposób.

Polecam te płytę nie tylko fanom zespołu, ale każdemu, kto ceni sobie dobrą muzykę.

Ocena 4/6

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

O Autorze

Fotograf i meloman, fanatyk nietuzinkowych brzmień, poszukiwacz oryginalnych rozwiązań, zawsze chadzający własnymi ścieżkami. Z bardziej poważnych tematów - stypendysta Prezydenta Miasta Wałbrzycha w dziedzinie artystycznej w roku 2015, z zamiłowania dziennikarz muzyczny i zaciekły krytyk, a w dodatku zodiakalny wodnik :)

Ostatnio dodane: