09 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja: Jóga „Hero”

Recenzja: Jóga „Hero”

jóga hero epZ JÓGĄ zetknęłam się po raz pierwszy około 3 miesięcy temu podczas koncertu „Debiutów” na tegorocznym Festiwalu w Opolu. To duet składający się z Rafała Skowrońskiego (śpiew, efekty, bas) i Kamila Łukasiuka (gitara, efekty, bas). Od razu mnie zainteresowali, dlatego postanowiłam bliżej zapoznać się z ich twórczością. Od ich pierwszej epki „SKIN” długo nie mogłam się oderwać i męczyłam ją „do znudzenia” natomiast „HERO” … to zupełnie inny wymiar.

Na epkę składają się zaledwie cztery utwory przepełnione nostalgią i melancholią oraz wokalem, który przeszywa na wskroś.

Muzycznie słyszymy duży wpływ synth-popu i lat 80-tych szczególnie w kawałku „Bones”. W kompozycjach elektroniczne dźwięki przeplatają się z akustycznymi, co nadaje im niezwykłego charakteru. Całość dopełniają liryczne i bardzo emocjonalne teksty, które momentami doprowadzają do łez.

Podsumowując mogę Was zapewnić, że jeśli tylko sięgniecie po „Hero” to już się z nim nie rozstaniecie, bo można go słuchać bez końca.

Obu ep’ek można posłuchać na YouTube:

HERO:

SKIN:

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Ekonomistka z artystyczną duszą. Miłośniczka koncertów na żywo. Otwarta na wszelkie gatunki muzyczne i nowe brzmienia, jednak najbliższa sercu jest szeroko pojęta muzyka alternatywna i progresywna. Ponadto w duszy gra jej synth-pop oraz muzyczne lata 80-te i 90-te. Zakochana po uszy w Depeche Mode. Od muzyki oczekuje jednego - oddziaływania na emocje. W wolnych chwilach lubi haftować, a jak tylko ma możliwość wybiera się na spacery z aparatem i słuchawkami na uszach.

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.