04 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja: Kovalczyk – AUX
Foto: Aga Bukowska

Recenzja: Kovalczyk – AUX

KOVALCZYK -AUX OKŁADKA Rys. A. DębickaPolska muzyka ma się coraz lepiej. Rodzimi artyści powoli przestają tworzyć „piosenki dla radia”, które będą męczone na większości dyskotekach szkolnych i biesiadach weselnych. Idziemy w dobrym kierunku, gdzie od muzyki i tekstów będziemy oczekiwali czegoś więcej niż popowego przytupywania nogą.

Muzykę Pawła Kovalczyka poznałem dzięki poprzedniej płycie,  która była utrzymana w klimacie retro.  Dziś zajmiemy się jego najnowszym albumem, który miał swoją premierę ponad miesiąc temu.

We wszystkich zapowiedziach płyty czytaliśmy, że jest to album koncepcyjny lecz pozwólmy uciec od tego słowa.

Najnowszym albumem Kovalczyk udowodnił, że jest artystą wszechstronnym i utalentowanym. Najnowszy krążek należy dokładnie posłuchać od pierwszego utworu do ostatniego, aby prawidłowo zrozumieć, co autor ma na myśli.

Ośmielę się nazwać ten album opowieścią, nie tylko „koncepcyjnym” tworem lecz liryczno-muzyczną podróżą po naszym świecie, po problemach, które nas otaczają i często nie zwracamy na nie uwagi, po tym, co na co dzień jest pomijane, pojmowane jako zwyczajne, normalne i powszednie.

Album niezwykle spójny i harmonijny, warstwa tekstowa, która jest najważniejszym elementem jest bardzo rozbudowana. Słowa dobrane w sposób perfekcyjny, teksty poruszają np. kwestię zanieczyszczenia środowiska- „Cywilizacja”,  moralności- „Nie głosuj na mnie” – odzwierciedlający idealnie osoby nas reprezentujące, zwykłe kłótnie rodzinne pięknie opisanie w utworze „Jak siostra z bratem” i zostając w atmosferze rodzinnej, kawałek o poświeceniu się matek w wychowaniu dzieci- „O matko”.

Mamy również genialnie zaprezentowany kawałek o przełamywaniu swoich słabości- „Niech pada” o hejcie, który jest coraz bardziej powszechny ( „#bannahejta”), o wiecznej wojnie międzyludzkiej, która nie ma końca- „Wojna na słowa” lub o problemie wśród drogowców, czyli o konsekwencjach prowadzenia samochodu pod wpływem narkotyków i alkoholu- „Postrach dla miasta”.

Każdy z poruszanych tematów dotyczy problemów cywilizacyjnych czasów w jakich przyszło nam żyć.

„AUX” opowiada o tym co ważne, o aktualnych wydarzeniach i zjawiskach społecznych. Każdy utwór dotyka innego problemu – promujący krążek singiel „Turlaj się” dotyczy utopijnej miłości. Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie przesłuchać ten album.

Kovalczykowi w produkcji albumu pomagali Filip Kuncewicz, który współpracował przy światowych produkcjach takich gwiazd jak Jarmaine Jackson czy TeePee oraz Michał Zabłocki odpowiedzialny za te wspaniałe teksty.

Nie tylko teksty są ważne na płycie, nie sposób ominąć warstwy muzycznej, która jest perfekcyjnie dobrana i przemyślania. Żywe instrumenty, które nadają wrażliwości w każdej piosence i pojawiające się smyczki, chociażby w kawałku „Postrach dla miasta”, któremu nadają doniosłości, w najważniejszym momencie utworu. Tak jest również w utworze „Wojna na słowa”, gdzie między partiami gitarowymi słowa wyśpiewane przez Kovalczyka nadają właśnie tej ważności przekazu, byśmy się skupili na interpretacji słów, które płyną do nas z głośników. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o utworze „Niech pada”, który muzycznie stoi na bardzo wysokim poziomie.

„AUX” to  trzeci album Pawła, zdecydowanie najlepszy, najbardziej świadomy i dojrzały, z mocnym i wyraźnym przekazem. Album polecam każdemu, kto docenia muzykę i teksty, które Was porwą, które prawdopodobnie pokochacie, bo liryczno-muzyczna uczta, którą nam zaserwował Kolvaczyk na tej płycie jest niezwykła.

Autor:

Fotograf i meloman, fanatyk nietuzinkowych brzmień, poszukiwacz oryginalnych rozwiązań, zawsze chadzający własnymi ścieżkami. Z bardziej poważnych tematów - stypendysta Prezydenta Miasta Wałbrzycha w dziedzinie artystycznej w roku 2015, z zamiłowania dziennikarz muzyczny i zaciekły krytyk, a w dodatku zodiakalny wodnik :)

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.