Aktualności muzyczne, relacje, recenzje płyt, wywiady, artykuły, informacje o imprezach oraz baza artystów i płyt.

Recenzja: Maria Skłodowska-Curie (film)

Recenzja: Maria Skłodowska-Curie (film)

źródło: www.telemagazyn.pl

Maria Skłodowska-Curie była na pewno wielką postacią, która zasługuje na dobry film. Taki, który przedstawi każdemu z osobna, jej życiorys. Ekranizacja rozwiewa wszystkie tajemnice oraz wątki z życia dwukrotnej zdobywczyni nagrody nobla.
Od samego początku zostajemy rzuceni na głęboką wodę widząc obraz kobiety zakochanej w swojej szczęśliwej rodzinie. Jednak, jeśli nie znalibyśmy tytułu, a w filmie nie padłoby ani razu słowo “Maria”, nie wiedzielibyśmy do końca o kim ten film jest. Widzimy wielką miłość Marii do męża, do kochanka, do dzieci i do ojczyzny, w której żyje bohaterka. Zupełnie bez sensu na drugi plan zostaje rzucony moment zdobycia nagrody nobla. Film z założenie powinien właśnie o tym opowiadać. Niestety z filmu nie dowiadujemy się niczego nowego. Marie Noelle, reżyserka filmu, przedstawia nam tytułową postać jako obraz feministycznej kobiety dla której walka z mężczyznami staje się codziennością.

Film stworzony jest bardzo chaotycznie, a oglądając go ma się wrażenie, że połowa scen w nim jest tylko dlatego, aby ładnie wyglądały. Niektóre sceny nie wnoszą kompletnie nic, przez co film pomimo tego, że jest dość krótki jak na biografię, wydłuża się w nieskończoność. Przejawiające się w filmie retrospekcje, których jest zdecydowanie za dużo, odbierają nam komfort oglądania. W pewnym momencie nie skupiamy się na życiu głównej bohaterki, a na jej wyobrażeniach.

Największą zaletą filmu są jego zdjęcia, które jak dla mnie były bezbłędne. Film wygląda po prostu zjawiskowo i dlatego z czystym sumieniem mogę go polecić. Duży plus dla Michała Englerta, który wrócił z wielkim zamachem po wielkiej wpadce ze zdjęciami do filmu “Body/Ciało”. Poważnym błędem dla mnie są błędy montażowe. W niektórych scenach głos nie jest spójny z ruchem ust. Bardzo się to odznacza i uważam, że w filmie na taką skalę nie powinno mieć to miejsca.

Scenariusz do filmu został napisany bardzo czytelnie, a dialogi sprawiają, że każda postać ma swój własny charakter, przez co aktorzy mogli dać z siebie jak najwięcej. Karolina Gruszka, aktorka grająca główną postać, staje się dla widza bardzo wiarygodna. Mamy wrażenie, że możemy jej zaufać. Świetna robota zarówno dla reżyserki jak i bardzo zdolnej aktorki.

Jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś nowego o Marii Skłodowskiej-Curie, niestety nie mamy takiej możliwości oglądając film. Mamy obraz zwyczajnej zakochanej kobiety z normalnymi życiowymi problemami.

Mogę ten film polecić każdemu ze względu na zdjęcia i grę głównej bohaterki. Jednak czy to wystarczy, by nazwać film dobrym? Bardzo mi przykro, że na pierwszy plan zostały rzucone emocjonalne doświadczenia Skłodowskiej-Curie a film, który powinien być biografią kobiety z radu i polonu, stał się intymnym portretem.

6/10

  • Anonim

    Świetna recenzja!

  • Anonim

    Poziom recenzji taki sam jak redakcji..
    Osoba po szkole gastronomicznej, ciekawe jak bardzo po znajomości zostało to zalatwione. Żenada.

    • Anonim

      tak to jest, kiedy pozbywa się z redakcji ludzi, którzy cokolwiek wnosili do tego portalu i prezentowali jakiś poziom swoimi recenzjami/felietonami.

      • Krzysztof Trefon

        Redakcja potrzebuje zdolnych i ambitnych ludzi a nie małych niespełnionych pisarzy 😉 P

        • Stark

          Co prawda pisarzem nie jestem, ale jak już wywołano mnie do tablicy to powiem jedynie, że może rzeczywiście jestem mały, ale moich recenzji przynajmniej nie trzeba było przerabiać od podstaw przed wrzuceniem na stronę. odszedłem sam, bo nie lubię ludzi fałszywych, po trupach dążych do celu i przypisujących sobie wszystkie zasługi. mimo wszystko trzymam kciuki za ten portal, ale nie za naczelnego. Adrian nie przejmuj się, krytyka jest przypisana do tego zawodu:)a jeśli jesteś młody i zdolny, na pewno się wyrobisz;)

          • Stark

            Myślę, że to nie jest miejsce na takie dyskusje. Chociaż trochę racji w tym jest. Pozdrawiam.

        • Anonim

          właśnie widać tych „młodych i ambitnych”. zapomniał Pan dodać, że również „zdolnych”:) Wypadałoby przynajmniej ze dwa razy przeczytać tekst, zanim się go opublikuje.

          • Stark

            Myślę, że to nie jest miejsce na takie dyskusje. Chociaż trochę racji w tym jest. Pozdrawiam.

    • Krzysztof Trefon

      Tak, po znajomości 🙂

      • Ania Słodkiewcz

        Dokładnie, bo przecież wszyscy w Redakcji jesteśmy znajomymi lub znajomymi znajomych 😉

        • Krzysztof Trefon – naczelny :)

          Aniu, pamiętaj… chłop ze wsi wyjdzie, wieś z chłopa nigdy

  • Anonim

    Trafiłem tutaj przez przypadek. Tak samo odnoszę wrażenie, że osoba pisząca tę recenzję trafiła przypadkiem do tej redakcji. Twórca recenzji został „rzucony na głęboką wodę”. Nie chcę być gołosłownym, więc zmuszony jestem pobieżnie powiedzieć, co leży mi na sercu: braki w interpunkcji, chaos w przejściach pomiędzy akapitami, określenia niegodne recenzji na szanującym się portalu. Nie piszę tego w formie „hejtu”, są to wyłącznie wskazówki dla autora, który mimo swojego nikłego doświadczenia, cokolwiek napisał. Mam nadzieję, że recenzent jeszcze pochwali się talentem.

  • Anonim

    Trafiłem tutaj przez przypadek. Tak samo odnoszę wrażenie, że osoba pisząca tę recenzję trafiła przypadkiem do tej redakcji. Twórca recenzji został „rzucony na głęboką wodę”. Nie chcę być gołosłownym, więc zmuszony jestem pobieżnie powiedzieć, co leży mi na sercu: braki w interpunkcji, chaos w przejściach pomiędzy akapitami, określenia niegodne recenzji na szanującym się portalu. Nie piszę tego w formie „hejtu”, są to wyłącznie wskazówki dla autora, który mimo swojego nikłego doświadczenia, napisał cokolwiek. Mam nadzieję, że recenzent z pewnością jeszcze nieraz pochwali się talentem.

  • Krzysztof Trefon – naczelny :)

    Powiem Ci starku, bo nie o Tobie mowa była, ale cieszę się, że do Ciebie to trafiło, bo to tez prawda. Ja Ci życzę sukcesów, może Twoja druga książka będzie lepsza od poprzedniej 🙂 trzymam kciuki za Ciebie 🙂

X