10 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja: Maze Of Sound – „Sunray”

Recenzja: Maze Of Sound – „Sunray”

Jedna z tych płyt, za którą nie wiedziałem jak się zabrać i od czego zacząć. Leżała mi dość długo w głowie, a ten tekst poprawiałem i zmieniałem już dobre kilka razy.

Dlaczego miałem taki problem z tym albumem? Nie dlatego, że jest kiepski, wręcz przeciwnie, przesłuchałem go niezliczone razy i za każdym razem słyszę go inaczej. Nie szukałem informacji o zespole, gdyż wolałem wyrobić sobie własne zdanie o ich graniu.

Pierwsze co jest zauważalne to długość utworów na płycie – kompletnie nie są „radiowe” gdyż większość trwa powyżej 5 minut! Zespół eksperymentuje z dźwiękami, urozmaica brzmienie i tworzy swoją rzeczywistość. Ciekawy jest nastrój płyty, który mogę określić jako wzniosły. Słuchając utworów ma się wrażenie, że w każdym dzieje się coś bardzo ważnego, jakbym oglądał dobry film z lat osiemdziesiątych opowiadający o istotnych wydarzeniach, które spotykały bohatera opowieści.

Zespół również perfekcyjnie operuje melancholią, czego przykładem dla mnie jest „Forest”, jeden z lepszych kawałków na płycie. Brak w tym utworze klasycznego podziału na zwrotkę, refren, zamiast tego mamy tutaj nastrojowy, spokojny i nostalgiczny wokal z punktem kulminacyjnym, który porusza i schodzi łagodnie kończąc numer.

Opisując płytę nie sposób nie wspomnieć o bardzo ważnej i istotnej pracy gitary prowadzącej i klawiszy. Dzięki nim płyta jest głęboka i poruszająca, co nadaje całej płycie niesamowity charakter. Wszystkie solówki wciągają słuchacza i wszystkie są w pełni harmonijne z resztą utworu, a klawisze stanowią podporę i tło każdego z utworów.

Jest jedna rzecz na płycie, która mi nie odpowiada. Cała płyta jest w języku angielskim, który brzmi sztucznie i męczy jak dubbing w filmie o czarodzieju w okularach. Gdyby nie rewelacyjna muzyka, która mnie przyciąga za każdym razem, nie udałoby mi się przesłuchać tej płyty tyle razy. Wokalista nauczył się  prawie dobrze akcentować język angielski, ale czuć jakby ktoś go przymuszał do śpiewania w tym języku.

Pomimo tego drobnego „ale”, płytkę oczywiście gorąco polecam !

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Fotograf i meloman, fanatyk nietuzinkowych brzmień, poszukiwacz oryginalnych rozwiązań, zawsze chadzający własnymi ścieżkami. Z bardziej poważnych tematów - stypendysta Prezydenta Miasta Wałbrzycha w dziedzinie artystycznej w roku 2015, z zamiłowania dziennikarz muzyczny i zaciekły krytyk, a w dodatku zodiakalny wodnik :)

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.