05 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja: Milczenie Owiec „Niepokoje”
Foto: www.milczenieowiec.com

Recenzja: Milczenie Owiec „Niepokoje”

Milczenie-Owiec-Niepokoje

Zespół Milczenie Owiec poznałam nieco ponad rok temu za sprawą utworu „Bunt”. Utwór pojawił się w zestawieniu „Sygnalisty” na antenie opolskiej, studenckiej rozgłośni radiowej „Radio Sygnały” i utrzymywał się na nim przez 18 tygodni.

Milczenie Owiec to piątka ludzi, których połączyła wspólna pasja – zamiłowanie do mocnej muzyki rockowej. Ola, Mati, Hubert, Gajowy i Szymbor – to oni kształtują nową odsłonę Milczenia Owiec, które powróciło do gry w 2010 roku, po blisko dwuletniej przerwie. Wracają z nowymi pomysłami i świeżymi kompozycjami. Mają na swoim koncie liczne koncerty w Polsce, a nawet zagranicą. Gościli na scenach największych polskich festiwali rockowych (Węgorzewo, HunterFest), rozgrzewali publiczność zgromadzoną w Spodku na Mistrzostwach Świata FMX „Diverse Night of the Jumps”. Skład zespołu: Ola Wysocka – wokal; Mateusz Sieńko – gitara, programowanie; Hubert Koczergo – gitara; Łukasz Gajowniczek – bas; Maciek Szymborski – bębny. (źródło: www.facebook.com/MilczenieOwiec).

„Niepokoje” to drugi album gdańskiej formacji wydany ponad 10 lat po ich debiucie. Płytę otwiera tytułowy utwór instrumentalny, który nakreśla przesłanie i charakter całego albumu. Od razu można zauważyć, że na „Niepokojach” nie doświadczymy takich samych muzycznych doznań jak na „Twarzach” – to całkiem nowe oblicze Milczenia Owiec.

Muzycznie zauważalne są inspiracje różnymi odmianami rocka od grunge’u po rocka progresywnego. W utworach przez dźwięki mocnych gitar przebijają się klawisze i inne brzmienia elektroniczne. Teksty mocne, życiowe na długo zapadają w pamięci. Znakomite rockowe kompozycje wzbogacone niesamowitym wokalem Oli. To wszystko składa się na utwory, które są doskonałym materiałem na przeboje. Moją uwagę najbardziej przykuły utwory: „Cela”, „Bunt” i „Degradacja”. Wśród przeważających mocnych kawałków znalazło się również kilka spokojniejszych momentów jak „To koniec” czy akustyczna „Mgła”.

Na „Niepokojach” nie zabrakło też coveru. Własna interpretacja utworu „Zapytaj mnie czy cię kocham” Republiki idealnie wpasowała się w klimat albumu.

Podsumowując „Niepokoje” to mnóstwo naprawdę świetnej i zrobionej z klasą muzyki, granej w wyjątkowym, niepowtarzalnym na polskiej scenie stylu.

Polecam: 10/10

Posłuchaj albumu:

Więcej o Milczeniu Owiec:
Oficjalna strona | Facebook | Instagram | Twitter | YouTube | iTunes | Soundcloud | Spotify

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Ekonomistka z artystyczną duszą. Miłośniczka koncertów na żywo. Otwarta na wszelkie gatunki muzyczne i nowe brzmienia, jednak najbliższa sercu jest szeroko pojęta muzyka alternatywna i progresywna. Ponadto w duszy gra jej synth-pop oraz muzyczne lata 80-te i 90-te. Zakochana po uszy w Depeche Mode. Od muzyki oczekuje jednego - oddziaływania na emocje. W wolnych chwilach lubi haftować, a jak tylko ma możliwość wybiera się na spacery z aparatem i słuchawkami na uszach.

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.