Wybieram Kulturę
Aktualności muzyczne, relacje, recenzje płyt, wywiady, artykuły, informacje o imprezach oraz baza artystów i płyt.

[Recenzja płyty] Half Light – „(Nie)pokój Wolności”

0

3 lutego 2020 roku w sklepach muzycznych pojawiła się najnowsza płyta zespołu Half Light „(Nie)pokój Wolności” składająca się z 11 utworów, które składają się w jedną podróż. Dostałem możliwość zrecenzowania tego wydawnictwa. Zapraszam do czytania.

Jest to już szósta płyta Toruńskiego zespołu, w którego skład wchodzą: wokalista Krzysztof Janiszewski, klawiszowiec Piotr Skrzypczyk i gitarzysta Krzysztof Marciniak. Panowie przygotowali dla nas tzw. concept album” zatem dobrze jest posłuchać tego albumu od początku do końca. Idealnym otwarciem track listy jest piosenka „2+2” z intrem, które przygotowuje nas do podróży przez cały krążek.

W utworze „Departament Zbędnych Słów” możemy usłyszeć dźwięki, które można porównać łączenia się z kosmosem. Mamy też szybsze piosenki, na przykład „3 Minuty Nienawiści„. Jeśli chodzi o mnie to jest dla mnie najlepszy numer na płycie. Można sobie nawet wyobrazić pogo na koncertach do tego kawałka.

Jest kilka słów o wzorcach, o show-biznesie, o tym, jak zwykły szary człowiek może nieco mylnie brać przykład z ludzi z telewizji, kiedy to tak naprawdę sztuka manipulacji mediów, a nie tym kim jest dany artysta, czy kim innym jest nasz ulubieniec. To wszystko opowiedziane jest w utworze „Bohater„.

Album jest pełen naszych codziennych przeżyć, tych zarówno prostych jak i cięższych. Jest seks, jest nienawiść, zapatrzenie w nieprawdę, ale też ucieczka od wszystkiego, co nas oplata zewsząd – „Kochajmy się„.

Gdy już wszystkie bolączki zostały wypowiedziane, dostaliśmy „Wezwanie Do Odmiany„. Nie ma jedynie plusów naszej wolności, zatem nie dziwnym jest fakt, że niepokoi nas tak naprawdę czas, w którym się znajdujemy. Że czujemy się inwigilowani, obserwowani. Pomimo wolności musimy przystawać na pewne schematy i działać zgodnie z zasadami.

Płyta kończy się piosenką „Wszyscy Kiedyś Zwyciężymy„, ale czy na pewno? „Mówię to z nadzieją, bez nadziei„. Wielu z nas może sobie zadać to pytanie…

Do kogo może trafić to wydawnictwo? Do osób, które cenią sobie niecodzienne rozwiązania, niekoniecznie proste acz szczere teksty. Jeśli lubicie gdy artyści chcą w swój własny sposób przekazać to, co w nich siedzi i dacie im szansę na przekazywanie osobistych przeżyć w wyjątkowy sposób, na pewno zostanie to docenione.

Płytę promuje singiel „Istnieję

%d bloggers like this: