06 Grudzień, 2016

  • Instagram
Recenzja płyty ,,Teoria splątania” zespołu Coria
Foto: mat.prasowe

Recenzja płyty ,,Teoria splątania” zespołu Coria

Coria to zespół rockowy, który połączył dawnych muzyków Symetrii oraz wokalistę znanego z programu X-Factor i MBTM. „Teoria splątania” to ich debiutancki album, na którym można śmiało znaleźć pare „hitów”. Krążek to przede wszystkim ostre brzmienie z pazurem, ale znalazły się też na nim ballady. Wszystko zostało okraszone charyzmatyczną barwą głosu wokalisty oraz oryginalnymi tekstami.

n,bjknbhjb

Album otwiera utwór „Przebudzenie” – mocny, z pazurem. Wątek główny prowadzi perkusja wraz z gitarami. Następnie przychodzi czas na wyciszenie, które serwuje nam kawałek „Nie pozwól mi”. Przejmujący tekst opowiadający o miłości to zdecydowanie najspokojniejszy utwór na krążku, myślę że można uznać go za balladę. Kolejnym utworem „Weteran” powracamy do powera, który został ubarwiony solówkami gitar oraz silnym wokalem.

Kompozycja „Droga” to znów spokój i zmuszenie słuchacza do kontemplacji. Tym razem tekst opowiada o przyjaźni- drugim, po miłości, najważniejszym elementem naszego życia, a odpowiedni nastrój wprowadza fraza gitarowa na początku utworu. „Sen Boga” – to z kolei spokojny początek, który z sekundy na sekundę „rozkręca się”, a wyrazisty wokal tylko podsyca nastrój. Kolejny utwór „Eufuzja” to zdecydowanie, moim zdaniem, dobra partia na przebój.

Przy dalszym odsłuchu pojawia się „Osiem” z gościnnym udziałem Amelii Borkowskiej – niszowej, ale jakże utalentowanej młodej artystki, której głos idealnie komponuje się z wokalem Tomka. Utwór „Czerń i biel” -kojarzę głównie w brzmieniu na żywo i mogę śmiało powiedzieć, że zarówno live, jak i w wersji studyjnej brzmi rewelacyjnie. „Inny świat” mocno rozbrzmiewający z sympatycznym tekstem, w którym ponownie główne skrzypce gra wokal. Następny utwór „Niepokój” na pozór tylko wydaje się „spokojny”, sprawia że zatrzymujesz się przy nim, wpada w ucho, a jednak ma swoje drugie dno.

„Defibrylacja” oraz „Nie ma jutra” to utwory kończące krążek- pięknie podsumowują album. Ostre brzmienie, wyrazisty, silny wokal, gitary, perkusja oraz doskonałe teksty. Zdaje się, że to właśnie o tak wyraźny odbiór chodziło muzykom. Płyta budzi skrajne emocje, wyzwala z nas to, co tkwi w naszych najgłębszych warstwach.

Na pewno będziemy dalej przyglądać się twórczości zespołu Coria, bowiem jest na bardzo dobrej drodze do stworzenia czegoś naprawdę wyjątkowego i przede wszystkim oryginalnego- takich zespołów brakuje na polskiej scenie muzycznej.

Album oczywiście gorąco polecamy !

Autor:

Realistka dążąca do swoich marzeń , Kreatywność to moje drugie imię . Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki , towarzyszy mi w ważnych momentach mojego życia . Niezmiernie zakochana i oddana Bajmowi oraz Beacie Kozidrak

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.