11 Grudzień, 2016

  • Instagram
Relacja: Łąki Łan w Wałbrzychu

Relacja: Łąki Łan w Wałbrzychu

Jeśli ktoś miał wątpliwości do kogo należał miniony piątek w Wałbrzychu, już wyjaśniam – do Łąki Łan. Energia jaka otacza nas na ich koncertach jest wręcz nie do opisania, ale po kolei…

W piątkowy wieczór w Starej Kopalni w Wałbrzychu odbyła się impreza pod nazwą „Lata Start w Starej Kopalni”. Na scenę wkroczyło pięciu muzyków w charakterystycznych przebraniach. Publika oszalała. Artyści rozpoczęli dynamicznym elektronicznym kawałkiem i za chwilę do składu dołączył „Paprodziad”.

Łąki Łan jest zespołem specyficznym. Tak naprawdę ciężko jest określić, co panowie tak właściwie grają. Funk? Pomieszanie funka i punka, jak określają niektórzy recenzenci? A może po prostu „Łąki funk” jak chce sam zespół? Jedno jest pewne – ich muzyka jest totalnie odklejona od rzeczywistości.  Nie znaczy wcale, że jest to muzyka zła. Ba! Jest to granie, które śmiało mogłoby podbić zachodnie stacje radiowe. Ich muzyka jest takim brakującym ogniwem na polskim rynku, który sam w sobie wypełnia swoją niszę.

Niesiony muzyką funk, elektroniką i elementami disco całkowicie poddałem się tej wspaniałej wibracji. Łąki Łan zaprezentowali to, co mają najlepszego. Łąki Łan należy do zespołów który swoje piosenki potrafi przearanżować i zaśpiewać na wiele różnych sposobów. Po kilku riffach gitary, bądź po kilku kliknięciach klawiszy, nie  sposób rozpoznać danego utworu. Dopiero dalej słyszymy, co tak naprawdę dla nas grają. Zespół zdecydowanie można określić mianem dzikiego, nie dającego wpasować się w dane ramy stylistyczne w muzyce, tworzącego własną społeczność „łąkiłanową”.

Publiczność w piątek oczywiście nie zawiodła, wszyscy równo śpiewali z Frontmanem, każdy z utworów był wręcz wyśpiewany i wyskakany- tak dobrze bawiącej się publiki w Wałbrzychu dawno nie widziałem.

Koncert Łąki Łan to świetna propozycja dla znudzonych komercyjną muzyką, to propozycja dla tych, którzy chcą się rozerwać i spędzić miło dzień, niekoniecznie siedząc w domu.

Po prostu warto!

Relacja: Krzysztof Trefon

Foto: Krzysztof Trefon, Anna Słodkiewcz

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.