05 Grudzień, 2016

  • Instagram
Sorry Boys na nadwiślanej scenie Cudu nad Wisłą
Foto: Bartłomiej Głowacki (mat. prasowe)

Sorry Boys na nadwiślanej scenie Cudu nad Wisłą

Sorry Boys na nadwiślanej scenie Cudu nad Wisłą

SORRY BOYS_FOR_BARTŁOMIEJ GŁOWACKI
fot. Bartłomiej Głowacki

W ostatni weekend wakacji Cud nad Wisłą oraz Heineken zapraszają na wyjątkowy koncert zespołu Sorry Boys. W piątek 26 sierpnia mieszkańcy stolicy będą mieli okazję już po raz siódmy w tym roku bawić się na wydarzeniu muzycznym organizowanym w ramach festiwalu Heineken City Nights. W ramach wcześniejszych odsłon wystąpili m.in. Mike Skinner, TA-KU i Alo Wala.

Porównywany do charyzmatycznych Florence and The Machine, warszawski zespół Sorry Boys powstał w 2006 roku. Muzycy przeszli kreatywną ewolucję, wychodząc od klasycznej muzyki rockowej do bardziej zniuansowanych brzmień, w których poza hipnotyzującymi gitarami i niezwykłym głosem wokalistki, coraz odważniej przebijają się syntezatory czy elektronika.

Debiutancki album Sorry Boys – „Hard Working Classes” zdobył im nie tylko międzynarodowe uznanie, ale też pozwolił na zagranie szeroko komentowanego koncertu podczas pokazu kolekcji Macieja Zienia w Soho Factory w 2011 roku. Drugi, wydany w 2013 roku album „Vulcano”, ugruntował pozycję zespołu jako nowatorskiego i niebojącego się sięgać po nieoczywiste rozwiązania muzyczne.

Sorry Boys to Laureaci m.in. nagrody „Największa Nadzieja 2009” w ramach PAM London Awards oraz Nagrody Dziennikarzy na festiwalu TOPtrendy 2014. Pośród swoich inspiracji muzycznych wokalistka zespołu, Bela Komoszyńska, wymienia zarówno Ewę Demarczyk, jak i Tori Amos, Kate Bush czy PJ Harvey.

Występ Sorry Boys już w piątek 26 sierpnia w klubie Cud nad Wisłą
ul. Bulwar Flotylli Wiślanej.
Wstęp wolny.

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Ekonomistka z artystyczną duszą. Miłośniczka koncertów na żywo. Otwarta na wszelkie gatunki muzyczne i nowe brzmienia, jednak najbliższa sercu jest szeroko pojęta muzyka alternatywna i progresywna. Ponadto w duszy gra jej synth-pop oraz muzyczne lata 80-te i 90-te. Zakochana po uszy w Depeche Mode. Od muzyki oczekuje jednego - oddziaływania na emocje. W wolnych chwilach lubi haftować, a jak tylko ma możliwość wybiera się na spacery z aparatem i słuchawkami na uszach.

Ostatnie

Napisz Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.