Volta: Recenzja [Film]
Foto:https://d-tm.ppstatic.pl/f0/c0/cdbf0792e2dc1d36ff4bd50e29d0.1000.jpg

Volta: Recenzja [Film]

Dziś na ekrany kin w całym kraju wszedł, najnowszy film Juliusza Machulskiego „Volta”
Nie będę ukrywał, że miałem co do tego filmu wysokie oczekiwania odkąd zobaczyłem po raz pierwszy zwiastun. Śmietanka towarzyska polskiego kina. Czy to mogło nie wyjść ? Na pewno film nie dorównuje takim produkcją jak „Sex misja” i „Vabank”, ale, czy to znaczy, że jest zły ?

 

Film opowiada historie dziewczyny, która w spadku po zmarłym dziadku otrzymuje mieszkanie w starej i zabytkowej kamienicy.
Podczas remontu znajduje w ścianie dziennik swojego pradziadka a w nim mapę, która rzekomo mówi, że w mieszkaniu ukryty jest skarb.
Dziewczyna znajduje w ścianie ponownie kuferek a w nim koronę.
Koronę, która rzekomo należała do króla polski. Rozpoczyna się wielka bitwa o zabytkową rzecz. Każdy chcę ją mieć i każdy chce wzbogacić się o sumę, jaką jest warta. Zakończenie jest zaskakujące i niespodziewane. Jednak nie napiszę nic więcej. Każdy musi obejrzeć film sam. Bo powiem szczerze, że zabawa na nim jest rewelacyjna.

Od samego początku otrzymujemy wielki chaos, który jest spowodowany montażem, który sprowadza nas cały czas na złą stronę i coraz to trudniej jest wyłapywać nam wątki oraz poznawać postacie. Nie jest to coś strasznego, ale na pewno utrudnia to przyjemne oglądanie filmu.
W filmie występują retrospekcje do czasów średniowiecznych i czasów drugiej wojny światowej. Wszystko po to, by poznać historię korony, o której mowa w całym filmie.
Scenografia za czasów średniowiecznych jest tak kolorowa i cukierkowa, że odechciewa się oglądania filmu do końca. Natomiast kostiumy uświadomiły mnie w przekonaniu, że polskie kino nie powinno robić filmów kostiumowych.

Wielkim atutem całego filmu są aktorzy, którzy zostali dobrani genialnie do swoich ról i jak napisałem wyżej, jest to śmietanka towarzyska polskiego kino. Każdy stworzył postać niezwykle wiarygodną i przede wszystkim na swój sposób zabawną jak przystało na komedie Machulskiego.

Dialogi w filmie bawią do łez i są napisane bardzo dobrze. A cały scenariusz pomimo niektórych wątków jest bardzo spójny. Jednak nie można nazwać tego arcydziełem.
Volta na tle swojego rodzeństwa wypada przeciętnie a samo wykonanie całego filmu, w niektórych momentach jest bardzo kiczowate.

Nie można nazwać tego filmu, filmem złym. Na pewno na tle takich komedii jak „sex misja” czy „Vabank” wypada przeciętnie, ale w dobie komedii romantycznych i etiud owego kina polskiego wyszedłem z sali bardzo zadowolony. Świetni aktorzy, dobry scenariusz, i zabawne dialogi podobały mi się najbardziej. A na retrospekcje, kostiumy i całokształt odrobinę przymknę oko.

Ocena 3/6

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

O Autorze

Miłośnik teatru oraz kina. W wolnych chwilach prowadzi grupę teatralną. Zajmuje się również pisaniem scenariuszy. Z wielkim dystansem do samego siebie idzie przez świat. Jego motto "Każde problemy da się rozwiązać. A jak nie, to one po prostu nie są nasze"

Ostatnio dodane: