08 Grudzień, 2016

  • Instagram

Co Wam w duszy gra?

ws_music_mouse_852x480

 

W dzisiejszych czasach pewne są dwie rzeczy:

1. Amerykańskim naukowcem się bardzo nudzi

2. Każdy z nas takie kawałki, do których wraca chociaż zna je na pamięć, łącznie z partiami każdemu instrumentu razem i z osobna.

Domyślam się, że owi amerykańscy naukowcy też mają takie kawałki, bo ostatnio (z nudów) postanowili zbadać, które znane utwory słuchamy najczęściej. Usiedli i postanowili sprawdzić, dlaczego niektóre melodie są szczególnie uzależniające.

Badacze z Uniwersytetu w St Andrews stworzyli matematyczną formułę, dzięki której powstała lista 20 najbardziej uzależniających utworów. Jeden z naukowców, Bede Willimas, zdradził, że utwór szybko wpadający w ucho musi składać się z 5 kluczowych komponentów: zaskoczenie przewidywalność powtarzalność rytmiczna potencjał melodii odbiór – to, jak słuchacze czują się podczas słuchania utworu.

Formuła wygląda następująco: odbiór + (przewidywalność-zaskoczenie) + (potencjał melodii) + (powtarzalność rytmiczna x 1,5) = utwór szybko wpadający w ucho.

Tak prezentuje się cały spis:
1. Queen – We Will Rock You
2. Pharrell Williams – Happy
3. Queen – We Are the Champions
4. The Proclaimers – I’m Gonna Be (500 Miles)
5. The Village People – YMCA
6. Queen – Bohemian Rhapsody
7. Europe – The Final Countdown
8. Bon Jovi – Livin’ on a Prayer
9. James Pierpoint – Jingle Bells
10. Baha Men – Who Let The Dogs Out?
11. Psy – Gangnam Style
12. Rick Astley – Never Gonna Give You Up
13. Journey – Don’t Stop Believin
14. Mark Ronson – Uptown Funk
15. Taylor Swift – Shake It Off
16. Michael Jackson – Beat It
17. Kaiser Chiefs – Ruby
18. The Rocky Horror Show – The Timewarp
19. Meghan Trainor – All About That Bass
20. Culture Club – Karma Chameleon

Zaskoczeni? A jakie są Wasze besty, których możecie słuchać bez końca? Znalazły się na liście, czy może preferujecie coś z goła odmiennego?

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

Autor:

Łukasz Ignatow – to już dziesięciokrotnie 18-letni pisarz pochodzący z Radkowa. Na co dzień spokojny recepcjonista, o nienagannych manierach i starannie dobranym garniturze. Wieczorami zaś… Nieudolny naśladowca Matta Bellamy’ego i Dominika „Witosa” Witczaka, trener Arsenalu Londyn i koneser dobrej whiskey. Fan krwawych slasherów i action – rpg, okazjonalnie gankujący na topie. Miłośnik literatury (czyta odkąd w dzieciństwie spadła mu na głowę książka – postanowił za wszelką cenę dowiedzieć się, kto go bije i dlaczego), filmów Christophera Nolana oraz podróży palcem po mapie. Z wykształcenia specjalista do spraw marketingu w hotelarstwie i gastronomii, zgodnie z tytułem nie stroni o dobrego jedzenia, hotelarstwem zajmuje się na co dzień. Zasypia przy ciężkim rocku i heavy – metalu, płacze przy Królu Lwie. W młodości kochał się w Czarodziejce z Księżyca i chciał trenować razem z Son Goku i Vegetą. Motto życiowe: „nie ważne co umiesz, ważne jak potrafisz to wykorzystać” (Pewnie dlatego dostaje wszystkie najtrudniejsze zadania w pracy, bo znajdzie najprostszy sposób, żeby rozwiązać problem – kreatywny, ale leniwy).

Ostatnie