Wonder Woman: Recenzja [Film]

Wonder Woman: Recenzja [Film]

Nie będę ukrywał, że od zawsze filmy o tematyce mitologicznej były bliskie mojemu sercu.
Wszyscy bogowie greccy. Wszystkie olimpijskie przygody, które miałem okazje zobaczyć na ekranie, za każdym razem powodowały dreszczyk emocji oraz szybsze bicie serca.
„Wonder Woman” to najnowsze dzieło produkcji DC Comics, która ostatnimi czasy nazbierał dość negatywne recenzje na temat filmów, które zrobiła. Czy tak jest w tym przypadku i czy słynna Wojownicza Kobieta przeniesiona z komiksu na ekrany kin skradnie serca milionom ludzi ?

Szkolona od najmłodszych lat dziewczyna o imieniu Diana mimo sprzeciwu matki od zawsze marzy o zostaniu wojowniczką. Po kilkunastu latach treningów staje się nie do pokonania i zostaje przywódczynią armii „Amazonek” Pewnego dnia na wyspę, która zamieszkiwana jest przez Diana i inne kobiety dostaje się nieznany mężczyzna. Jest on brytyjskim szpiegiem, który uciekał przed armią niemiecką. Kobiety nie są świadome tego, co dzieje się na ziemi, ponieważ ograniczone są do życia na bezpiecznej wyspie. Młody chłopak o imieniu Steve zabiera Diane razem ze sobą, aby pokazać jej, czym jest prawdziwa wojna i jak naprawdę wygląda świat. Kobieta uświadamia sobie, że jest stworzona do wiele większych celów niż bycie jedynie dobrą wojowniczką.

Nie ukrywam, że co do filmu „Wonder Woman” miałem spore oczekiwania. Od pierwszego obejrzenia zwiastunu wiedziałem, że historia mnie zachwyci, a wychodząc z kina, nie będę zawiedziony.
DC Comics od lat stawia na wysoki budżet, który w 90% przeznaczony jest na efekty specjalne, przez co dość sławna wytwórnia za dawnych lat dziś uznawana jest za markę tworzącą filmy jedynie pod publikę. Nie ukrywam, że w tym filmie jest dość podobnie. Nie można nazwać tego dzieła, dziełem poruszającym ważne tematy, w których każdy odnajdzie własne ja. Jest to film, podczas którego możemy świetnie się wybawić, wzruszać a momentami wystraszyć. Właśnie tego oczekiwałem i to dostałem.

Jednym z największych atutów podczas oglądania jest ścieżka dźwiękowa rodem z kultowego Mad Maxa. Ckliwe Hollywoodzie pianino zostało zastąpione mocnym dźwięki gitary elektrycznej i przeszywającego basu. Wyszło to rewelacyjne, a po obejrzeniu główna melodia została mi w głowie na długo. Było to bardzo dobre posunięcie ze strony osoby zajmującej się muzyką, ponieważ główna postać niezwykle kobieca i zmysłowa przez całą otoczkę muzyczną nabrała niezwykłego charakteru.

Rewelacyjne jest tempo filmu i naprzemienne sceny akcji. Poznajemy główną bohaterkę od najmłodszych lat i od razu zostajemy zainteresowani, jak potoczą się jej losy. Relacja między Dianą a Steve’em została przez reżysera stworzona w tak delikatny sposób beż żadnych ckliwych czy co najgorsza wyuzdnacyh scen. Oglądając ten film, widz od samego początku kibicuje parze i chcę zrozumieć ich piękną bezinteresowność w działaniach.

Kolejnym plusem są kostiumy, które zostały stworzone z dbałością o każdy nawet najmniejszy detal. A w rewelacyjnym oświetleniu, które otrzymujemy w filmie, stroje wyglądają obłędnie i kreują zupełnie na nowo wzór prawdziwej super bohaterki.

Jedną z niewielu rzeczy, które były nie do wybaczenia od samego początku to efekty specjalne, które wyglądają jak sprzed dekady. Widzimy w początkowych etapach głównej bohaterki sztuczne pejzaże, które są tak cukierkowe, że aż rażą w oczy. Wszystkie pałace, zamki, domy wyglądają dosłownie jak makiety, przez co nie do końca możemy się przenieść w swiat, do którego reżyser chce nas przenieść. Uważam, że w filmie z tak sporym budżetem i wielką promocją takie rzeczy nie powinny mieć miejsca a szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie technologia filmowa poszła stanowczo w górę.

Dialogi w niektórych momentach są dość infantylne i brzmią dość zabawnie w scenach, do których kompletnie nie pasują. No ale idealnie być nie może.

Podsumowując „Wonder Woman” Daje nadzieję na przyszłe kino przygodowe z wielkim budżetem. Pomijając efekty specjalne, które wyglądały, jak by były zrobione przez amatora oraz momentami infantylne dialogi. To film naprawdę jest godny polecenia. Można się na nim genialnie wybawić a momentami nawet wzruszyć. I wcale nie piszą tak, tylko dlatego, że jestem wielkim fanem tej tematyki. To po prostu dobry film. Więc teraz będzie chyba najtrudniejszy moment w historii mojego recenzowania filmów, ale tak DC Comics w końcu stworzył dobry film o super bohaterze. Z trudem, ale stworzył. Nie jest idealny. Nie jest rewelacyjny. Jednak na pewno jest wart polecenia.

Ocena: 3,75 / 6

 

Baner w newsie 851×315
Baner w newsie 851×315

O Autorze

Miłośnik teatru oraz kina. W wolnych chwilach prowadzi grupę teatralną. Zajmuje się również pisaniem scenariuszy. Z wielkim dystansem do samego siebie idzie przez świat. Jego motto "Każde problemy da się rozwiązać. A jak nie, to one po prostu nie są nasze"

Ostatnio dodane: