Ultimate magazine theme for WordPress.

Recenzja: Alicja Majewska – „Wszystko może się stać”

0

I rzeczywiście – stało się. Jesienią ubiegłego roku Alicja Majewska wydała pierwszy od 19. lat album z premierowymi piosenkami. To dopiero piąty krążek (nie licząc klasycznych „The Best Of” czy składanek z kolędami i pieśniami sakralnymi) w jej dyskografii! Nic więc dziwnego, że w pierwszym tygodniu sprzedaży zadebiutował na znakomitym, 10. miejscu najlepiej sprzedających się płyt w Polsce.

Realia dzisiejszego show businessu skazują podobne wydawnictwa na medialny niebyt. Przynajmniej te komercyjne. Tę świadomość ma i sama Alicja Majewska, która zdaje sobie sprawę z tego, że nie wylansuje już piosenki na miarę takich evergreenów, jak „Jeszcze się tam żagiel bieli” lub „Odkryjemy miłość nieznaną”. Niemniej na Liście Przebojów Przyjaciół Radiowej Jedynki pr. I Polskiego Radia można było usłyszeć tytułowe „Wszystko może się stać”, a na liście Trójki zagościł duet z Arturem Andrusem – „O sercu szczerozłotym”.

Słuchając 12. zaprezentowanych na płycie piosenek, trudno nie oprzeć się wrażeniu podróży w czasie… Kompozycje niezawodnego Włodzimierza Korcza w niczym nie przypominają dzisiejszych produkcji (co akurat należy zaliczyć na plus). Nie ma tutaj miejsca na komputerowe „instrumentarium”. Dźwięki fortepianu są prawdziwe, innych instrumentów – na czele ze świetnie zaaranżowanymi smykami – również. Nie ma co ukrywać, że to album niedzisiejszy, nie dla każdego słuchacza, ale i w założeniu nie jest on zaadresowany do szerokich mas.

Otwierające krążek „Wszystko może się stać” to dynamiczny, szeroki, można by rzecz – festiwalowy walc, który eksponuje wciąż znakomitą formę wokalną Majewskiej. „O sercu szczerozłotym” to, jak już wcześniej wspomniałem – piosenka, w której artystce towarzyszy Artur Andrus. Chociaż nie jestem wielbicielem jego twórczości, to muszę przyznać, że jego obecność mi… nie przeszkadza. Do tego napisał naprawdę zręczny tekst („Mówi się, że na Marsie stwierdzono ślady piosenek” – znakomite!).

„Po Prostu przyjdź i bądź” to piękna piosenka, w której znów spotyka się dobra kompozycja, tekst i wykonanie. Swoim klimatem przypomina nieco starszy utwór z repertuaru Majewskiej „Piosenki, z których się żyje”. Chwilę wyciszenia znajdziemy w fortepianowym „Realnym realizmie”, który cierpi z powodu nie najlepiej dobranych, zbyt dosłownych w przekazie, słów („Kupisz sobie suknię, taką długą, jaką kiedyś miała Doris Days”).

Sporym zaskoczeniem okazują się „Witraże marzeń” – to w końcu rasowy blues. Klasyczne „Nie zamykajcie się od środka” trzyma poziom poprzedników. Kolejne utwory przesycone są nostalgią, co akurat nie jest zarzutem, niemniej szkoda, że nie przemieszano ich z dynamiczniejszymi utworami, aby uniknąć pewnej monotonii. W wypadku „Dobrze pamiętam” znowu możemy mówić o swego rodzaju retrospekcji. „Pamiętam pocałunki pierwsze, które nas ogrzewały zimą…” kojarzą się z „Naszymi pierwszymi słowami” z debiutanckiej płyty piosenkarki z 1976 r. Jednak tutaj warstwa liryczna jest nieco zbyt przewidywalna („od rana mówiliśmy wierszem i nigdy nie zabrakło rymów”). Podobny zarzut mam do „Mimo to” („Z tęsknoty nie schniesz, gdy mnie brak, nie płoniesz, kiedy jestem”) i „Niech się ludzie dowiedzą” („A może by napisać wreszcie książkę, wysypać liter drobniuteńki mak”). Na tym tle pozytywnie wyróżnia się kolejny tekst Artura Andrusa – „W lepszy los”.

Alicja Majewska zachęca do tego, aby „Nie bać się banału”. Nie boję się więc stwierdzić, że kompozycje zawarte na płycie trzymają wysoki poziom, są bogato zaaranżowane i kto wie – w innych realiach medialnych mogłyby zyskać powodzenie na miarę jej przebojów z lat 80. Niestety, w kilka towarzyszących im tekstów wkradło się zbyt wiele banału i to one stanowią największą słabość albumu. A głos artystki – silny, o zróżnicowanej skali emocjonalnej, wart jest najlepszej oprawy. Mimo to, warto było czekać na nowe, choć nienowoczesne, wydawnictwo płytowe spółki Majewska & Korcz.

I parafrazując słowa piosenki „Po prostu przyjdź i bądź” – Cóż… właściwie w tym miejscu już się kończy recenzja.

 

%d bloggers like this: