Bardzo ciężko jest ocenić tekst, który stanowi szczerą i osobistą wypowiedź innej osoby na temat życia i problemów, jakie ta egzystencja dostarcza. Dlatego też z pewną dozą ostrożności zaczynam wypowiedź o książce Róży Staszewskiej „Schizofreniczka”. Jest to forma pamiętnika autorki o chorobie, na którą zapadła ta młoda kobieta. Autorka skupia się na kolejnych przeżyciach spowodowanych tytułową chorobą, opowiada także o zmianach, do jakich schizofrenia doprowadziła w jej życiu i egzystencji najbliższej rodziny.
„Schizofreniczka” jest niewielkim utworkiem, trudno w jej przypadku mówić o powieści, tekst zaliczyłabym szybciej do opowiadania. Napisany jest prostym językiem, jakim posługuje się na co dzień większość z nas. Napisana w formie monologu wewnętrznego pozwala poznać swoje myśli i emocje.
Książka jest nie tylko opowieścią o chorobie. Róża Staszewska poszukuje genezy swojej choroby analizując życie od dzieciństwa do momentu pojawienia się objawów, rozpatruje jej przebieg oraz proces leczenia, by na koniec opisać etap zdrowienia i dalsze życie już po chorobie. Oczywiście w trakcie pisania szczerze opowiada o relacjach z bliskimi, którzy byli dla niej wsparciem i dodawali sił, nie pomija też tych, którzy zawiedli.
Bardzo dobrym pomysłem okazał się rozdział przybliżający czytelnikowi pojęcie schizofrenii. Kilka stron wyjaśnia i opisuje niezorientowanym czym jest wspomniana choroba, podaje jej przyczyny i objawy.
„Schizofreniczka” jest formą pamiętnika, który po pierwsze ma na celu oswojenie odbiorcy ze wspomnianą chorobą, ponadto stanowi rodzaj terapii dla samej autorki. Pomimo, iż Staszewska nie jest powieściopisarką, widać, że pisanie nie jest dla niej czymś obcym, oderwanym od życia, więc utwór pod względem językowym jest łatwy w odbiorze, trudniejsza jest strefa emocjonalna. Ponadto odbiór utrudnia pewna chaotyczność myśli i narracji, ale to dodaje lekturze autentyczności.
Bardzo osobistymi fragmentami są wiersze, jakie pojawiają się jako zamknięcie niektórych rozdziałów, bardzo osobiste i intymne.
Dla mnie dodatkowym plusem był rozdział IX- wyjaśnienie, czym jest schizofrenia. Pozwolił z perspektywy nauki spojrzeć na indywidualne przeżycia Róży Staszewskiej.
„Schizofreniczka” skłania do refleksji nad naturą chorób psychicznych i ich wpływem na życie jednostki. Jednocześnie jej skąpa objętość aż prosi o rozbudowanie i zgłębienie zarówno tematu samej choroby, jak też przeżyć autorki.
