„Córka diabła” to historia poszukiwania odpowiedzi na pytanie, dlaczego zamiast ślubu odbył się pogrzeb, innymi słowy dlaczego zginęła Rita. Tych odpowiedzi szuka przyjaciółka denatki, była policjantka, Julia Krawiec. Bo „Córka diabła” Marty Zaborowskiej to kryminał, ale śledztwo prowadzi nie policja, a osoba cywilna.
Powieść jest kolejnym, siódmym już, tomem cyklu o Julii Krawiec. Niby jest ogniwem większej części, ale stanowi odrębną całość, marginalnie związaną z poprzednimi tomami więc czytelnik może swobodnie sięgać po „Córkę diabła” jako odrębną lekturę. A co otrzyma? Dobry kryminał z ciekawymi, interesująco przedstawionymi postaciami. A tych w powieści trochę jest. Na szczęście wszyscy są dobrze wykreowani, więc nie stanowią plątaniny, ale funkcjonują jako odrębne byty. Mnie w każdym razie bohaterowie się nie mieszali. Na plus przemawiają także ich charaktery- nie znaczy to że wszystkich polubiłam, wręcz przeciwnie, wielu z nich budziło raczej niezbyt sympatyczne uczucia, za to dość urozmaicone. No i wszyscy wydawali się realni i wiarygodni.
Jeżeli chodzi o treść powieści, w książce odznaczają się dwa wątki, które kierują śledztwo w różnych kierunkach, a powiązane są bohaterami i ich motywami. Potem jeden z motywów staje się mniej istotny dla głównego śledztwa, mimo to autorka nie zaniedbuje go i doprowadza do finiszu. Inną ważną kwestią jest linia czasowa: podstawowe wydarzenia dzieją się w jakim tu i teraz, jednak są też retrospekcje wydarzeń sprzed roku, które czytelnik śledzi przez dłuższy czas i nie ma pojęcia, w jaki sposób te wspomnienia łączą się z główną akcją.
Książka jest obszerna, jednak bardzo przystępnie napisana. Zasługą jest między innymi język powieści, łatwy w odbiorze, pozbawiony zawiłości i wulgaryzmów. Ponadto napięcie, początkowo niewielkie, które rośnie w miarę zagłębiania się w lekturę. Muszę jednak zaznaczyć, że w żadnym momencie akcja nie pędzi na łeb na szyję, w jakiś sposób powieść przypomina spokojne kryminały skandynawskie, ciekawe, ale bez nadmiernego zagęszczenia wydarzeń, powolutku snującą się opowieść o rzeczach ważnych. Bo problematyka poruszania w „Córce diabła” także sprzyja zatopieniu się w treść i zastanowieniu nad wieloma istotnymi zagadnieniami.
Podsumowując „Córka diabła” Marty Zaborowskiej to bardzo udana powieść kryminalna, porównywalna do skandynawskiej literatury tego gatunku, gdzie ważną rolę odgrywa analiza psychologiczna. Książka napisana jest w dobrym stylu, charakterystycznym dla autorki, łatwym w odbiorze. Zagadka kryminalna jest dobrze skonstruowana i sensownie wyjaśniona, chociaż nieoczywista w początkowych rozdziałach, co budzi ciekawość i ochotę na lekturę. Postaci ciekawe i różnorodne także uatrakcyjniają lekturę. Tym samym „Córka diabła” jest godnym polecenia tytułem jako rozrywka na przyzwoitym poziomie.
