[RECENZJA KSIĄŻKI] Natalia Fromuth- Lights up

Genialna, wciągająca, zaskakująca, wzruszająca, smutna, ale i zabawna. Taka właśnie jest powieść Natalii Fromuth. Jest bardzo życiowa. Są tam szczere emocje, życiowe sytuacje, które każdy z nas napewno przerobił.

Powieść pokazuje jak czyjaś smierć może wpłynąć na małe społeczeństwo, jak wiele się może zmienić. Tragedie mają duży wpływ na ludzi i ich psychikę.  Człowiek zmienia światopogląd, docenia małe rzeczy, albo też szuka winnego ów tragedii albo w ogóle się sam obwinia.


Mamy historię Blanki Lavigne, przykładnej uczennicy, córki szeryfa. Jej marzeniem, jak i większości uczniów z jej szkoły, było uciec do Paryża z pomocą stypendium, o które wszyscy walczyli. Sytuacja bohaterki była trochę inna niż reszty, bowiem dziewczyna nie chciała tak po prostu wyjechać i zdobyć stypendium. Chodziło o jej problemy zdrowotne, a mianowicie bezsenność. Lekarze z Portsall nie potrafili jej pomóc, więc Blanca obrała sobie za cel ucieczkę z miasta, w którym tak naprawdę nie była szczęśliwa i walkę o leczenie swojego największego problemu.

Gdy miasto obiegła informacja o śmierci młodego chłopaka z klasy Blanki- Enza, wszystko się diametralnie zmieniło. Każdy był sobie wrogiem, każdy na każdego patrzył z podejrzeniami a najwiecej spojrzeń padało na Leonce’a Derose’a, chłopaka znanego jako czarny charakter lubiący bójki i tytoń.

Pewnego dnia nauczyciel Blanki, pan Vaux, dobiera w parę Blancę i Leonce’a do projektu dotyczącego miasta. Ów projekt miał dać szansę walczącym o stypendium na dodatkowe punkty.

Projekt po dłuższym czasie zbliża do siebie dwoje bohaterów z dwóch innych światów a za tło robi okoliczna latarnia morska.

Latarnia morska była centrum powieści. Była niczym portal do oazy dla bohaterów, była domem dla Rose’a, miejscem, w którym stereotypy i nienawiść znikały. Była miejscem do ucieczki od męczącego tematu Enza i od Portsall.

Latarnią również była Blanca. Była światłem w ciemności dla Rose’a.

Blanca i Rose są jak magnesy. Działa tu przyciąganie. Oboje potrzebowali siebie nawzajem. Potrzebowali poczuć, że są dla kogoś ważni.

Jak potoczyły się losy dwójki uczniów z liceum z Portsall? Kim jest zabójca Enza? Tego dowiecie się, czytając „Lights up”. Bardzo, ale to bardzo was zachęcam do sięgnięcia po tą lekturę, bowiem ja się w niej zakochałam i zwrot akcji totalnie mnie zaszokował.

O AUTORCE

Natalia Fromuth, pseudonim Birdvv – od najmłodszych lat próbowała swoich sił w pisaniu, jednak debiutowała dopiero w 2018 roku na platformie Wattpad. Pierwsze opowiadanie, Perfectly Wrong, szybko zebrało ponad 2 miliony wyświetleń, co zachęciło wielu czytelników do śledzenia jej na Wattpadzie i prowadzonym przez nią koncie na Instagramie – @imbirdvv – gdzie stale utrzymuje kontakt z miłośnikami jej twórczości, odpowiada na ich pytania i udziela rad dotyczących literackich początków. Aktualnie pracuje nad kolejnymi opowieściami dla młodzieży.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.