[Recenzja płyty] KIWI – 'sama’

Album „sama” KIWI to prawdziwa manifestacja dojrzałości twórczej artystki, która z każdym dźwiękiem i słowem odsłania przed słuchaczem głębię swojej osobistej podróży. To album pełen autentyczności, wzruszeń i dumy z odnalezienia własnego głosu. KIWI nie tylko zaprasza nas do swojego świata, ale również zachęca do wspólnego odkrywania tego, co skrywa się pod powierzchnią jej muzycznej twórczości.

Album wyraźnie skręca w stronę alternatywy, oferując bardziej żywe brzmienia, które stanowią kontrast wobec wcześniejszych, bardziej elektronicznych produkcji artystki. Choć nie brakuje tu elementów elektronicznych, to większa obecność instrumentów – zarówno akustycznych, jak i elektrycznych – nadaje całemu materiałowi świeżości oraz organicznej głębi. To właśnie ta mieszanka brzmień sprawia, że „sama” brzmi niezwykle intrygująco i nowocześnie.

KIWI z każdym utworem odsłania przed słuchaczem coraz więcej. Przeżycia i emocje, które towarzyszyły jej w trakcie procesu twórczego, są wyraźnie obecne w tekstach i kompozycjach. Artystka, jako autorka tekstów, kompozytorka i producentka, dowodzi swojej wszechstronności, a sama produkcja albumu – z częściową pomocą Mikołaja Dobblera – doskonale odwzorowuje jej wewnętrzny świat.

„Sama” to nie tylko album o odkrywaniu siebie, ale także o siłach, które kierują nas w stronę samodzielności, samoświadomości i samokrytycyzmu. Tytuł, choć może sugerować samotność, w rzeczywistości jest manifestem niezależności, pewności siebie i gotowości do konfrontacji z własnymi słabościami. KIWI pokazuje, że być „sama” nie oznacza być samotną, lecz raczej świadomą siebie, swoich emocji i potrzeb.

Zdecydowanie, „sama” to najpełniejsze odzwierciedlenie artystycznej tożsamości KIWI. To album, który angażuje emocjonalnie i dźwiękowo, zapraszając do odkrywania własnych skrajnych stanów emocjonalnych, jednocześnie oferując odważną, autentyczną narrację. KIWI postawiła na szczerość, a efektem tej odważnej decyzji jest album, który z pewnością zostanie zapamiętany jako jedno z najciekawszych wydawnictw na polskiej scenie muzycznej w ostatnich latach.

 

posłuchaj całej płyty na Spotify

spot_imgspot_img

Subscribe

Related articles

Fontaines D.C. łączy siły z Rosalíą. Premiera utworu „Where Is Gone?”.

Poznaliśmy kolejny singiel z nadchodzącej płyty Fontaines D.C. "Dopamine...

Recenzja: Half Light – „ColorCode”. Każdy kolor ma swój dźwięk

Czy muzykę można opisać kolorami? Half Light na płycie...

„Królestwo” – premiera płyty ShataQS z udziałem Leszka Możdżera. Trasa koncertowa

Nie tworzę wyłącznie po to, aby muzyka dostarczała przyjemnych...

Kinowe premiery września

Wrzesień 2026 przyniesie sporo wyczekiwanych premier kinowych. Nie zabraknie...

Hollywood Vampires już za tydzień zagrają w Polsce

Hollywood Vampires powracają do Polski. W najbliższy czwartek zagrają...
spot_imgspot_img
Mariusz Majchrzak
Mariusz Majchrzak
Miłośnik książek z gatunku fantastyka, kryminał, thriller i reportaż. Nie słucha muzyki pod względem gatunków, lecz w zależności od nastroju wertuje poprzez tematyczne playlisty na spotify. W wolnych chwilach medytuje, uprawia nordic walking i robi swoje piosenki.