[Wywiad] „Tym materiałem chciałam pokazać ludziom jaka jest Magda Ruta”

Na jesieni 2019 roku Magda Ruta zadebiutowała singlem Wybujałe. Razem z producentem albumu Tomkiem „Serkiem” Krawczykiem przygotowywali materiał na pierwszą płytę artystki, której premiera odbyła się 27 marca 2020 pt. Nie wiem, czy będę. Zapraszam do przeczytania wywiadu z artystką 🙂

Źródło: FONOBO Label

MARIUSZ MAJCHRZAK: Pozwól, że zacznę od najbardziej rzucającego się w oczy szczególe, koloru włosów. Skąd pomysł akurat na żółty?

MAGDA RUTA: To był pomysł mojej bardzo dobrej znajomej Heli Walczyńskiej, która jest „autorką” tej fryzury i tego właśnie koloru! To od niej wyszła inicjatywa, a ja bardzo lubię eksperymenty. Nie miałam nic przeciwko zmianie i poszłam za jej pomysłem. Dzięki temu ludzie mnie poznają i kojarzą, że Magda Ruta ma żółte włosy. Dobrze się też w tym kolorze czuję.

MM: Dlaczego to właśnie utwór „Wybujałe” został pierwszym singlem? Jest to Twoja ulubiona piosenka z płyty „Nie wiem, czy będę”?

MR: „Wybujałe” to piosenka, która powstała w bardzo krótkim czasie. Razem z producentem albumu i współautorem wszystkich piosenek Tomkiem „Serkiem” Krawczykiem pewnego dnia usiedliśmy do tworzenia i udało się w jedno popołudnie napisać całą piosenkę łącznie z tym, że Tomek ogarnął cały aranż w programie w wersji demo. Wtedy poczuliśmy, że to jest właśnie ten utwór, który powinniśmy pokazać jako pierwszy.

MM: Miałaś już wcześniej wytyczony szlak? Od razu wiedziałaś, w którą stronę, pod względem muzycznym, pójdziesz?

MR: Z Tomkiem uznaliśmy, że chcemy coś razem zrobić. Doszliśmy do momentu, w którym chcieliśmy zrobić coś autorskiego. Nie wiedzieliśmy jednak, w jakim konkretnym stylu będzie ta muzyka. To są pierwsze moje kroki zarówno w pisaniu tekstów, jak i w tworzeniu muzyki razem z Tomkiem. Chcieliśmy zrobić materiał, który będzie spójny z tym, co w danym momencie czuliśmy. A że są to dość osobiste treści, zarówno w wersji tekstowej jak i muzycznej, to tym materiałem chciałam pokazać ludziom jaka jest Magda Ruta.

Zródło: FONOBO Label

MM: Zajmujesz się również fotografią. Myślisz może nad zrobieniem klipu typu self-made?

MR: W przeszłości miałam już możliwość robienia teledysków dla innych artystów. Jeśli chodzi o mój materiał, to chciałam oddać go w ręce osób trzecich. Bardzo lubię pracę z ludźmi i jestem ciekawa jak inni postrzegają to, co prezentuję i jaki mają na to pomysł wizualny. Jednakże za obrazek do trzeciego singla z mojej debiutanckiej płyty jestem odpowiedzialna ja 😉 Była to domowa produkcja z udziałem super ekipy, moich niezastąpionych znajomych artystów – graficzki Marty Borzymowskiej, operatora i montażysty Bartka Meksuły, VJ-a Majoneza – Rafała Fórmaniaka i wizażystki Moniki Gałeckiej.

MM: Okładka płyty przedstawia Ciebie w wielu kolorach. Wiadomo, że w przypadku artystów kolory mogą sugerować emocje. Jakie emocje przemyciłaś na „Nie wiem, czy będę”?

MR: Od wielkiej tęsknoty i smutku po euforię z bycia blisko. Tematyka tekstów jest dość spójna, ponieważ powstawały one w takim momencie mojego życia, gdzie byłam zaabsorbowana tym, co się działo w relacji z drugą osobą. O tym jest ta cała płyta. O tym, że trzeba dużo poświęcić i o różne rzeczy trzeba zawalczyć, wykonać jakąś pracę w sobie, by być tak naprawdę blisko z drugim człowiekiem i że owoce tej bliskości są piękne.

MM: Chciałbym poruszyć temat piosenki rzeki piosenki „Rzeki”. Jej refren bardzo podnosi na duchu i daje poczucie, że wszystko się ułoży. Czy ten utwór jest dla Ciebie pewnego rodzaju terapią?

MR: Ten utwór jest właśnie kwintesencją tego, co chcę przekazać w tekstach. Na pewnym etapie bycie w głębokiej relacji wiąże się w permanentną tęsknotą. Nie możemy być tak blisko siebie, jak byśmy tego chcieli i musimy walczyć z demonami. W takiej sytuacji bardzo dużo może zmienić samo nastawienie. Gdy będziemy się karmić pozytywnymi myślami, to poczujemy się lepiej.

I o tym właśnie jest ta piosenka. O tym, że może być lepiej, jeśli będziemy tego mocno chcieli.

MM: Masz wykształcenie muzyczne?

MR: Nie, nie jestem wykształcona muzycznie. Za to śpiewam od dziecka. Brałam udział w szkolnych konkursach, należałam do zespołów wokalnych i występowałam na galach i akademiach. Wiadomo, szkoła muzyczna na pewno pomaga i daje warsztat. I jeśli połączy się to z wrażliwością artystyczną, to mogą wyjść z tego dobre rzeczy. Natomiast wychodzę z założenia, że jeśli ktoś po prostu jest artystą, to nie musi się w tym kierunku szkolić. Sztuka wyjdzie z tej osoby naturalnie.

MM: A jak poznałaś się z producentem albumu?

MR: Z Tomkiem znamy się już bardzo długo. Połączyła nas praca przy innym projekcie. Zaprzyjaźniliśmy się i Tomek namówił mnie na współpracę. Od razu wiedziałam, że będę chciała tworzyć z nim muzykę. Przyszedł czas, że chcieliśmy pokazać się publiczności. W ten sposób trafiliśmy do FONOBO Label i podpisaliśmy kontrakt na płytę.

MM: Czego Ci mogę życzyć po wydaniu płyty?

MR: Na pewno cierpliwości. Do tego szczęścia i determinacji. Żebym nie zwątpiła.

MM: Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.

MR: Ja również dziękuję.

Debiutancką płytę Magdy Ruty promuje m.in najnowszy singiel 22. Obejrzyj klip na YouTube:

Leave A Reply

Your email address will not be published.