Mika Urbaniak jest niezwykle specyficzną asrtystką. Jej muzyka nie jest dla każdego, bardzo ciężko się jej słucha z uwagi na zastosowanie zamierzonych zabiegów, gry słów, mieszanki języków. Mika lubi również „łamać i kaleczyć” ( oczywiście wszystko jest kontrolowane i przemyślane) nasz ojczysty język, przez co mamy wrażenie, że artystka ma dysfunkcje głosowe. W każdym razie i tak lepiej się jej słucha, gdy śpiewa w swoim języku 🙂
Niestety nie jestem fanem muzyki stylizowanej na lata 30-te, mimo wszystko miło posłuchać czegoś innego, dlatego zachęcam do zapoznania się z twórczością tej jakże ciekawej i utalentowanej osoby 🙂








![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


