„Zły” Piotra Kościelnego zaczyna się bardzo mocno, mianowicie opisem morderstwa dokonanego na młodziutkiej kobiecie. Sprawca pod wpływem impulsu zaatakował, zgwałcił i doprowadził dziewczynę do śmierci. Po wszystkim ukrył zwłoki, w czym solidnie pomogła mu przyszła teściowa. Sprawą zaginięcia Anetki zainteresowały się organy śledcze, które po odlezieniu zwłok rozpoczęły regularne śledztwo.
„Zły” to moja pierwsza powieść Piotra Kościelnego, więc cały schemat odbieram jako nowość, chociaż chyba w niektórych aspektach jest dla tego pisarza charakterystyczny. Między innymi narracja przedstawiona jest z punktu widzenia zarówno sprawcy, jak też organów ścigania. Poza tym uwagę zwraca zachowana chronologia, drobne retrospekcje wyjaśniają jedynie historię Zofii, postaci drugoplanowej, która nie ma znaczenia dla treści zasadniczej.
Akcja historii opowiedzianej w „Złym” toczy się w późnych czasach PRL-u, zaczyna w 1978 roku, a kontynuowana jest w 1986. ma to o tyle znaczenie dla samej treści, że są to lata komunizmu i chociaż autor darował czytelnikowi wycieczki w kierunku wielkiej polityki, to jednak świetnie oddał klimat tamtych czasów, szczególnie w zakresie życia społecznego oraz rodzinnego.
Ciekawy jest także dobór postaci. Oczywiście najbardziej wyeksponowany jest sam sprawca, bardzo dobrze zresztą został on nakreślony. Ciekawe są także jego relacje z najbliższymi. Poza tym Kościelny dopracował także postaci niektórych istotnych dla akcji milicjantów i esbeków. Zaletą powieści jest osoba Kozłowskiego, który został przedstawiony jako normalny, w miarę kulturalny mężczyzna, co jest dla mnie miłą odmianą po wszelkich alkoholikach, czy innych bucach, których chamstwo ma znamionować silny charakter. Tym łatwiej można było takiemu bohaterowi kibicować.
Ogromnym walorem powieści jest umiejętność budowania napięcia w taki sposób, że od książki trudno się oderwać. Te prawie 450 stron wręcz pochłonęłam. Było to dla mnie o tyle zaskakujące, iż od pierwszych stron znałam sprawcę, na bieżąco dowiadywałam się o jego działaniach, a pomimo to ciągle byłam zaintrygowana. Wydawało się, że skoro wszystko jest oczywiste, mało co powinno zaskakiwać, a tu pojawiały się coraz nowe wątki, jakich nie można było przewidzieć. No i powieść zdumiewała do ostatnich stron, zakończenie kompletnie nie mieściło się w żadnych przeczuciach, a jego niedomknięcie może kiedyś zaowocować kontynuacją. Książka jest mocna, może nie epatuje przesadnie okrutnymi opisami, ale przekazuje brutalne treści niezbędne jednak dla istoty powieści.
Książka jest bardzo dobrym kryminałem, z rewelacyjnie skonstruowaną intrygą, w której dobro ściga się o pierwszeństwo ze złem, a to ostatnie jest o tyle przerażające, iż ma zupełnie zwyczajną twarz, taką, jaką można zobaczyć u naszego sąsiada. Dobrze wykreowane różnorodne postacie wpasowują się w świat późnego polskiego komunizmu, co dodaje powieści kolorytu. Moim zdaniem fakt, że przygodę z powieściami Piotra Kościelnego zaczęłam właśnie od „Złego” jedynie może utwierdzić mnie w przekonaniu, że warto sięgnąć po wcześniejsze tytuły tego pisarza.

![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-218x150.jpg)
![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-218x150.jpeg)




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


