„Żelazny sen”

Wielką Republikę Heldonu otacza wszechobecne morze zepsucia i chaosu. Feric Jaggar, młody patriota ogarnięty manią czystości rasy, powraca do ojczyzny z sąsiedniego kraju. Stopniowo zdobywa wpływy, podporządkowując sobie lokalną partię na południu i otaczając się oddziałami brutalnych zwolenników. Bez skrupułów dąży do zdobycia władzy w kraju, a jego ostatecznym celem jest pokonanie sąsiadów oraz ocalenie ojczyzny przed zagrożeniem ze wschodu — złowrogim imperium Zindu, rządzonym przez tajemniczych Dominatorów. Czy ta historia brzmi znajomo? Jeśli tak, to nie bez powodu — przypomina losy pewnego europejskiego narodu i jego przywódcy, choć jego losy potoczyły się nieco inaczej.

 

„Żelazny sen” – Norman Spinrad

„Powieść w powieści” – ciekawa konstrukcja literacka

Jak wyglądałaby książka napisana przez Adolfa Hitlera? Norman Spinrad popuszcza wodze fantazji i pisze właśnie taką powieść. „Żelazny sen” to książka, która wymyka się prostym klasyfikacjom. Powieść napisana przez Adolfa Hitlera w alternatywnej rzeczywistości? Brzmiało to kontrowersyjnie. Postanowiłem jednak zagłębić się w lekturę i spróbować zrozumieć, co kryje się za tą odważną koncepcją. Po przeczytaniu „Żelaznego snu” mogę śmiało powiedzieć, że jest to jedna z bardziej złożonych i intrygujących książek, z jakimi miałem do czynienia. Norman Spinrad stworzył dzieło pełne ironii, satyry i głębokiej refleksji nad naturą ludzką, literaturą oraz historią.

 

Na samym początku trzeba wspomnieć o tym, co jest jednym z najbardziej wyróżniających się elementów „Żelaznego snu” – to „powieść w powieści”. Główny trzon książki stanowi fikcyjna powieść zatytułowana „Władcy Swastyki”, napisana przez… Adolfa Hitlera. Jednak nie tego Hitlera, którego znamy z naszej historii, lecz jego wersję z alternatywnej rzeczywistości. W tej wersji wydarzeń Hitler po I wojnie światowej emigruje do Stanów Zjednoczonych. Zostaje nie dyktatorem, lecz rysownikiem, a później pisarzem science fiction. Ta koncepcja jest dość intrygująca – Spinrad stawia pytanie: co by było, gdyby Hitler nie wybrał drogi polityka, ale artysty? W ten sposób autor wykorzystuje alternatywną rzeczywistość, aby rzucić nowe światło na postać historyczną, znaną z najbardziej mrocznego rozdziału XX wieku.

Fikcyjna fabuła pełna analogii do III Rzeszy

 

„Władca Swastyki” – czyli „książka Hitlera” – opowiada historię Ferrica Jaggara, który przybywa do Wielkiej Republiki Heldonu, marząc o oczyszczeniu rasy ludzkiej z wszelkich mutacji, jakie powstały po wojnie atomowej. Spinrad nie ukrywa, że fabuła tej fikcyjnej powieści jest metaforą ideologii III Rzeszy. Ferric Jaggar jest postacią, która ma obsesję na punkcie czystości rasowej, a jego droga do władzy w Heldonie jest mocno inspirowana historią dojścia Hitlera do władzy w Niemczech. Obsesja czystości, kult siły, wizerunek rasy panów, przemówienia pełne nienawiści do „odmiennych” – wszystko to przypomina realne wydarzenia z czasów hitlerowskich Niemiec.

 

Czytając opisy fanatycznego przywódcy Jaggar’a, miałem nieodparte wrażenie, że Spinrad celowo starał się oddać styl i ton hitlerowskich przemówień, jednocześnie podkreślając absurdalność i groteskę tej postaci. W „Władcy Swastyki” pojawiają się nawet jednostki specjalne nazywane skrótem SS, a świat, w którym żyje Jaggar, jest pełen mutantów, których postać ma symbolizować wszystkich „nieczystych” w ideologii nazisotwskiej. Spinrad nie oszczędza czytelnika – przedstawia świat pełen nienawiści, podziałów i wojny, jednocześnie ukazując jak łatwo można manipulować tłumami, gdy odpowiedni człowiek staje na ich czele.

Ironia, satyra i krytyka literatury

 

Jednak „Żelazny sen” to coś znacznie więcej niż tylko alternatywna historia nazizmu. Spinrad zastosował w książce wiele warstw ironii i satyry. Przede wszystkim drwi z postaci Hitlera, ukazując go jako niegroźnego pisarza science fiction, który tworzy pulpowe opowieści pełne absurdalnej przemocy i bezrefleksyjnego kultu siły. To nie tylko karykatura dyktatora, ale również parodia pewnych schematów literatury popularnej – w tym science fiction. Spinrad ironizuje, jak niskiej jakości literatura może zyskać popularność i uznanie, jeśli tylko odpowiada na zapotrzebowanie społeczne na prosty przekaz, pełen przemocy i silnych postaci.

 

Wspomnieć trzeba o fikcyjnej recenzji „Władcy Swastyki”, umieszczonej na końcu książki, która została napisana przez literackiego krytyka Homera Whipple’a. To ciekawy komentarz, w którym Whipple wytyka wszystkie wady tej fikcyjnej powieści – jej uproszczony styl, powierzchowność fabuły, brak głębszej refleksji. Tym samym Spinrad w ironicznym tonie krytykuje nie tylko samego Hitlera, ale również literaturę pulpową jako formę ucieczki przed rzeczywistością.

 

 

Czy warto sięgnąć po „Żelazny sen”?

 

Norman Spinrad stworzył coś wyjątkowego i trudnego do jednoznacznej oceny – satyrę, groteskę i jednocześnie ostrzeżenie przed fanatyzmem. „Żelazny sen” to lektura, która na pewno nie przypadnie do gustu wszystkim, ale nie można jej odmówić odwagi i oryginalności.