Zespół Under The Shower w FONOBO Pitcher. [WYWIAD]

Do grona zespołów odkrytych przez projekt FONOBO Pitcher dołączył rockowy zespół
Under The Shower. Ich nowy singiel pt. „Tęskno” jest już dostępny w serwisach cyfrowych
oraz na oficjalnym kanale wytwórni FONOBO Label.

Under The Shower to wrocławski zespół przyjaciół grających rocka. Jego członkowie inspirują
się m.in. współczesnym brzmieniem z zagranicy i odwołują się do takich kapel jak chociażby
Artcic Monkeys. Utwór „Tęskno” to efekt ich konsekwentnej pracy i wieloletniego doskonalenia
umiejętności. Dzięki niemu grupa ma nadzieję wypłynąć na szerokie wody.

FONOBO Pitcher to projekt skierowany do młodych artystów, którzy chcą wejść ze swoją twórczością
na wyższy level. Spośród zgłaszających się wykonawców FONOBO Label wybierze tych, którym wyda
profesjonalnie przygotowane single, i którzy być może staną się gwiazdami jednego z najciekawszych
wydawnictw muzycznych w Polsce.

W związku z dołączeniem Under The Shower do FONOBO pitcher  oraz premierą ich singla, mieliśmy okazję przeprowadzić, krótką rozmowę z zespołem.

Nazywacie się Under The Shower. Puszczając lekko oczko, czy tworząc zespół myśleliście o tworzeniu kawałków, które fani mogliby zaśpiewać pod prysznicem?  

W naszych kawałkach najważniejsza jest melodia i to, żeby kawałki były chwytliwe, więc, jak najbardziej, nieświadomie tworzymy kawałki pod prysznic. 

Skąd pomysł na nazwę zespołu oraz kto jest autorem logo?  

Pierwszy wokalista zespołu nie do końca wierzył w swoje umiejętności. W jednej w rozmów powiedział, że on nadaje się do śpiewania tylko pod prysznicem. Oskar odpowiedział, że w takim razie nazywamy zespół „pod prysznicem”, tylko po angielsku, żeby lepiej brzmiało. Mimo tej słodkiej historii nasze drogi się rozeszły i główny wokal przejął nasz gitarzysta. Z kolei autorem logo jest brat wokalisty, Mateusz Madej. Jest dla nas idealne. Są w nim zawarte literyskrótowce naszej nazwy, które tworzą ludzika, który stoi pod prysznicem. Pozdrawiamy Mateusza, który potrafi zaprojektować dosłownie wszystko.  

Waszymi inspiracjami są m.in. Arctic Monkeys, co ewidentnie słychać w singlu „Tęskno”. Kim jeszcze się inspirujecie oraz z kim marzy Wam się współpraca?  

Formacja Organek wprowadziła do polskiego rocka świeże powietrze i styl tego zespołu bardzo nas inspiruje. Naszym marzeniem jest zagranie koncertu wraz z Tomaszem Organkiem. To taki nasz bohater, który uratował rocka w Polsce. 

Jak sami mówicie, chcecie wypłynąć na szerokie wody. Jak zapatrujecie się na zagraniczną karierę i tworzenie w języku angielskim? 

W Polsce jest to bardzo trudne i znam jedynie pojedyncze przykłady metalowych zespołów, którym udało się zrobić karierę za granicą, albo byli zmuszeni zmienić kraj na inny, gdzie ich gatunek jest bardzo popularny. Czasem widzi się próby popowych gwiazd typu Dawid Posiadło czy Roksana Węgiel, które próbują swoich sił zagranicą, jednak nawet im się nie udaje. Nam się zdecydowanie lepiej pisze w języku polskim, który może na początku nie jest najprostszym językiem do opanowania w kontekście pisania tekstów, ale później wynagradza autora swoim bogactwem możliwości. Dlatego na razie stąpamy po ziemi i staramy się o dobre piosenki i ich rozgłos w kraju.  

Słuchając Was odnoszę wrażenie, że dobrze byście pasowali na Pol’and’Rock Festival. Jaka jest Wasza wymarzona scena, na której chcielibyście zagrać?  

Cieszymy się bardzo, że odniosłaś takie wrażenie, bo właśnie scena PolandRock jest naszym największym marzeniem. Energia na tym festiwalu jest niepowtarzalna. Również możliwość zagrania przy openerowym, morskim powietrzu z największymi artystami definitywnie jest na liście rzeczy do zrobienia.  

O czym najbardziej lubicie pisać?  

Ciężko nam powiedzieć, dużo zależy od nastroju i myśli, jakie aktualnie towarzyszą przy pisaniu tekstów. Czasem pojawiają się komentarze rzeczywistości, ubrane w proste, jednak trafiające metafory. 

Jak wygląda u Was proces twórczy? Kto za co odpowiada?  

Najczęściej Oskar nagrywa całe demo, która wysyła wszystkim. Jeśli się spodoba, to później całym zespołem dopieszczamy je na próbach. Jeśli uznamy, że piosenka jest dobra to również Oskar dopisuje do niej tekst.  

Jakie są Wasze plany na wakacyjny okres?  

Jeśli obostrzenia będą na tyle duże, że koncerty nie będą wchodzić w grę (miejmy nadzieje, że będą), to wakacje planujemy w większości poświęcić na nagranie naszych piosenek, gdyż są one niezbędne, aby realizować nasze dalsze plany. Potem zrelaksujemy się nad jeziorem w Sławie z naszymi przyjaciółmi. Być może uda nam się także wypad w góry, gdzie nagramy akustyczną sesję, tak jak  w przypadku utworu „W środku”.  

Wracając do utworu „Tęskno”, opowiedzcie o mim więcej. Jak długo powstawał? 

Oskar napisał ten utwór będąc na Ibizie w pracy. Pewnie tęsknił wtedy za wieloma rzeczami 
i osobami. Kompozycję zrobił w jeden dzień, a później całym zespołem w dwie próby dopieściliśmy cały kawałek. W niezmienionej formie przetrwał do dziś, co nie jest oznaką lenistwa, a wiary w to, że jest wystarczająco dobry.  

Jaki był najlepszy koncert, na jakim byliście?  

Każdy miał pewnie wiele ulubionych koncertów. Byliśmy kiedyś wspólnie na koncercie Organka 
i bardzo nam zaimponował. Mieliśmy po nim wiele energii do pracy nad kawałkami i brzmieniem.  

Inspiracje inspiracjami, ale czego słuchacie na co dzień? Np. pod prysznicem lub w aucie.  

Każdy z nas ma takie swoje guilty pleasure. Patryk słucha reggae, Marcin do dzisiaj słucha zespołu Feel, Michał gustuje we francuskiej muzyce alternatywnej, a Oskar uwielbia Britney Spears. Kiedy jeździmy autem ma miejsce, klasyczna walka kto jest DJ’em. Najczęściej jednak kierowca ma władzę.  

Jak bliscy spostrzegają Waszą muzykę?  

Mamy wielkie szczęście, że mamy wielu znajomych i przyjaciół, którym podoba się nasza muzyka 
i wielu z nich od gimnazjum nie opuściło żadnego koncertu. Nasze rodziny też bardzo wspierają naszą działalność i komentują każdy post. Jest to dla nas nieocenione wsparcie i z dumą możemy o nich opowiadać.  

Co Was inspiruje do tworzenia? Oprócz życia i ludzi, bo tak odpowiada większość artystów. 

Chęć wykorzystania życia w bardziej produktywny sposób. Potrzeba artystycznego wyrażenia się 
i wypowiedzenia się na tematy, które nas mocniej dotykają. Również chęć przekazania naszych pozytywnych doświadczeń i dzielenia się nimi z innymi. Czasem radość z jamowania przeistacza się 
w nowy kawałek, a czasem jest to staranna inżynieria muzyczna i dopracowywanie każdej nuty.  

Jak trafiliście do FONOBO Pitcher?  

Rok temu nasz wokalista przeglądał playlistę nowości w TIDAL i zupełnym przypadkiem trafił na pierwsze single Stacha Bukowskiego. Tak poznaliśmy wytwórnię FONOBO Label i chwilę potem zgłosiliśmy się do akcji FONOBO Pitcher.  

I na koniec, jak zachęcilibyście potencjalnych słuchaczy do Waszej twórczości? Może jakiś chwytliwy slogan? 

Jak chcesz być szlachcicem, słuchaj zespołu „Pod prysznicem”. 

 

ŚLEDŹCIE UNDER THE SHOWER W SOCIAL MEDIACH:
FACEBOOK
INSTAGRAM

FONOBO PITCHER:
FACEBOOK
INSTAGRAM
YOUTUBE
WWW

 

Leave A Reply

Your email address will not be published.