Dwie różne historie. Dwie kobiety. Przeszłość i teraźniejszość. Izabela Janiszewska w tej powieści rozdziela wątki na te, które były kiedyś i na te, które dzieją się teraz. Choć mogłoby się nie wydawać na początku, obie mają na siebie znaczący wpływ.
Po jednej stronie mamy Helę, po drugiej Julię. Ta pierwsza, 20 lat wcześniej zostaje brutalnie zgwałcona przez swoich rówieśników. Zamyka się w sobie, nie je, leży w łóżku odwrócona do ściany, totalnie rezygnując z życia, nie widząc cienia nadziei na jutro. Towarzyszy jej ojciec, który robi wszystko, by jego córka wróciła na dobre tory, wspiera ją do tego, by stanęła na nogi. Lecz jego bezradność doprowadza do szeregu tragedii, których nie ma końca.
Drugą kobietą jest Julia. Poznajemy ją w druzgocącej sytuacji, kiedy podczas wyjścia z restauracji ze swoim partnerem, zostają napadnięci. W trakcie tego, Adam, chłopak Julii umiera ugodzony nożem, a sprawcy nie odnaleziono. Julia zostaje sama wychowując kilkuletniego syna Benia. Mieszkają oni na przedmieściach, gdzie zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Wszak wychodzi na to, że za różne niezrozumiałe sytuacje obwiniany jest mały Benio, który prawdopodobnie nie może poradzić sobie ze śmiercią ojca. Dziecko tłumaczy się, że to nie on, tylko jego przyjaciel, którego nikt do tej pory nie widział. Czy dziecku faktycznie ktoś każe robić podłe rzeczy, czy są to jedynie urojenia, powstałe w wyniku traumy? Julia działa natychmiastowo i kieruje się do psychologa, chcąc rozwikłać ten problem.
Co wspólnego mają ze sobą Hela i Julia? Jakie skutki będą miały wydarzenia z 1996 roku w życiu Julii 23 lata później? Zemsta ma gorzki smak, a ochrona tego, co złe w końcu runie.
Sceny w powieści są mocne, czasami bardzo. Co sądzę, że może nie być książką dla każdego. Nie spodziewałem się, że autorka tym razem przedstawi wydarzenia dotykających bohaterów w tak brutalny sposób. Porównując te pozycje ze wszystkimi książkami Izabeli Janiszewskiej jestem w stanie stwierdzić, że poziomem dorównuje ‘Niewybaczalne’ i na niezwykle jakościową powieść, jej fani nie musieli długo czekać.
‘W szponach’ to moim zdaniem jedna z najlepszych powieści Izabeli Janiszewskiej. Przeczytałem ją w jeden dzień, ponieważ nie mogłem oderwać się od tej historii, od jej finału. Jak w pozostałych powieściach autorki, dużą rolę odgrywa tutaj przeszłość jak i to, jak ona wpływa na teraźniejszość. Ludzka psychika robi niemiłe niespodzianki, w przypadkach gdzie nie ma odwrotu od dokonanych czynów. Będę na pewno wracał do tej książki, z myślą, by wyciągnąć z niej jeszcze więcej dla siebie.

![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-218x150.jpg)
![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-218x150.jpeg)




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


