LP 40- recenzja „Czterdziestki” od Lady Pank

W tym roku Lady Pank obchodzi 40-lecie działalności zespołu w związku z czym fani otrzymali prezent w postaci „LP 40”. Zespół wydał coś nowego, bowiem utwory nie są składanką największych hitów a całkowitą nowością stworzoną muzycznie przez kapitalnego jak zawsze Jana Borysewicza oraz trzech panów odpowiedzialnych za warstwę tekstową (Wojciecha Byrskiego, Andrzeja Mogielnickiego i Michała Wiraszko). Album nie tyle co jest czymś nowym ale innym. Nie jest to typowy rockowy Lady Pank a bardziej lekki i popowy, co może się nie spodobać tym długoletnim fanom, którzy są przyzwyczajeni do cięższych utwów Lady Pank. Inny nie oznacza gorszy. W tym przypadku Lady Pank brzmi bardzo dobrze a na największą uwagę zasługują właśnie teksty.  Zespół porusza tematy bardzo aktualne a mianowicie: Pandemia, wszechobecny hejt, miłość czy rozterki wchodzenia w dorosłość. Wszystko oczywiście zależy od indywidualnego odbioru, ponieważ teksty Lady Pank z tego krążka są o tyle dobre, że nie można ich interpretować tylko w jednym kierunku. Z całą pewnością każdy znajdzie kawałek swojego życia w którymś z owych tekstów.
Zaskoczeniem może być obecność instrumentów klawiszowych, które właśnie nadają popowej lekkości kompozycjom i pięknie zaczynają album utworem „Ameryka”. Tutaj zdecydowanie na plus. Jedynym mocniejszym utworem jaki znajdziemy na „Lp 40” jest „Erazm”. Mimo tylko jednej mocniejszej pozycji na krążku wciąż słychać w tle typową dla zespołu gitarę.
Które zatem utwory są najlepsze?
Dla mnie na pewno delikatny, poruszający tekstem „Karton”, melodyjna „Ameryka”, „Wieczny chłopiec” jako próba zamknięcia się podmiotu lirycznego w bańce młodości i ucieczki przed codziennością oraz „Spirala” zwracająca uwagę na hejt. Bardzo dobrze słucha się w tych kompozycjach wokalu Janusza Panasewicza, bowiem teksty są melodyjne, bardzo dobrze się łączą z warstwą muzyczną i jest to po prostu bardzo przyjemne dla ucha.

A co sami muzycy mówią o płycie?

Jan Borysewicz: Nad płytą LP 40 pracowałem bardzo długo, zależało mi, aby umieścić na płycie kompozycje, które pokażą w jakim miejscu jesteśmy teraz muzycznie. Płyta jest różnorodna, słuchacz dostaje przestrzeń zarówno do refleksji jak i czystej zabawy

Janusz Panasewicz: Nie wiem dokładnie która to już nasza płyta, ale z pewnością czas, w którym została nagrana, na długo pozostanie w naszej pamięci. Pierwszy raz w życiu, pięknej październikowej jesieni przyjeżdżałem do studia w maseczce na twarzy, jakbym chciał okraść bank. I nagrywałem piosenka po piosence, dzień po dniu, chociaż czasu mieliśmy sporo, jak wszyscy w czasach epidemii.

Podsumowując,
„LP 40” jest czymś nowym, świeżym w działalności Lady Pank. Jest zdecydowanym krokiem w przód i z całą pewnością zasługuje na to by się przy tym zatrzymać i podumać o życiu. Ogromnym plusem są teksty-są proste ale też bardzo dobre pod względem interpretacji, dla każdego mogą mówić o czymś innym. Mankamentem albumu może być warstwa muzyczna, która jest inna od znanych nam ostrzejszych melodii i mocno popowa. Czy jest to minus krążka? To pytanie pozostawiam dla słuchaczy.
Oceniam płytę 8/10, jest dobra do auta, do kontemplacji nad życiem i też jest bardzo ładnie wydana ale tu nie będę słuchaczom spojlerować. Musicie to po prostu sami zobaczyć.

Leave A Reply

Your email address will not be published.

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/wk2021/public_html/wp-includes/functions.php on line 4757