O AUTORCE
Mieko Kawakami – japońska pisarka, laureatka Nagrody im. Akutagawy. Urodziła się w Osace w ubogiej rodzinie. W wieku 14 lat pracowała w fabryce klimatyzatorów, następnie pracowała w restauracjach, zmywając naczynia, jako kasjerka i sprzedawczyni w księgarni. Zadebiutowała jako poetka w 2006 roku.

OPIS WYDAWCY
Czternastoletni chłopak z powodu swojego zeza jest pośmiewiskiem całej klasy. Nie potrafi obronić się przed napaścią kolegów, więc godzi się ze swoim losem i cierpliwie znosi wszystkie tortury i upokorzenia, którym jest poddawany. Pewnego dnia znajduje w swoim piórniku list bez nadawcy, którego treść rozpoczyna zdanie „Pasujemy do siebie”. Odnalezienie kogoś, kto być może rozumie to, co przeżywa, sprawia, że w jego życiu pojawia się promyk nadziei.
Tym promykiem okazuje się Kojima, dziewczyna z jego klasy, prześladowana za bycie brudną i biedną. Dziewczyna ma w sobie radość życia i pewnego rodzaju zrozumienie dla tego, przez co oboje muszą przechodzić.
Spotykają się w tajemnicy, gdyż mają świadomość, że ta przyjaźń mogłaby sprowokować ich prześladowców do znacznie gorszych czynów. Chłopak nadal znosi brutalność kolegów, jednak przyjaźń z Kojimą przynosi mu ulgę i pomaga przetrwać.
RECENZJA
Heaven nie była łatwą książką. Powieść porusza temat przemocy w środowisku młodzieżowym. Mamy sporo opisów aktów przemocy. Książka jest bardzo życiowa, bowiem w realnym życiu też jest tak, że prześladowane dzieci ukrywają to i rodzice oraz nauczyciele zazwyczaj tego nie widzą a oprawcy są bezkarni. Powinno się o tym więcej mówić. Dzieci i młodzież powinny wiedzieć, że mają gdzie szukać pomocy.
Jeśli chodzi o fabułę książki, to oprócz oczywistych aktów przemocy były też urocze momenty. Mamy pokazaną przyjaźń pomiędzy dwojgiem nastolatków przeżywających podobny koszmar. Frustrująca była postać Kojimy. Jej przemyślenia trochę mnie denerwowały. Jest różnica pomiędzy akceptowaniem sytuacji w jakiej się znalazła a traktowaniem tego jako coś właściwego i wmawianie tego innym. Spostrzegam ją trochę w świetle tego, że manipulowała Maroko, próbując go przekonać do swoich poglądów.
Bardzo mi się podobał fragment, gdy bohater opisuje świat widziany „normalnymi” oczami po operacji. Było to doprawdy przepięknie opisane.
Jeśli chodzi o zakończenie… totalne rozczarowanie. Rzadko mi się zdarza pisać negatywne opinie o książkach ale tutaj … niestety. Zakończenie jest frustrujace, bowiem sytuacja przemocy się rozwiązuje, ale
-nie dowiadujemy się czy oprawcy zostali ukarani
-postać Kojimy znika od tak i nie wiemy co się dalej z nią stało. W tej sytuacji jej obecność przez całą powieść wydaje się być bezcelowa.
Książka jest ciekawa i historia momentami naprawdę porusza ale to za mało. Gdyby zakończenie było bardziej sensowne a postać Kojimy mniej irytująca-recenzja byłaby lepsza.
Tym razem bez polecania, decyzje czy zechcecie przeczytać „Heaven” pozostawię wam.

![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-218x150.jpg)
![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-218x150.jpeg)




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


