Premiera: We Need a Coco, czyli Michał Szpak w mocnej industrial rockowej wersji

Michał Szpak opublikował kolejną propozycję z nadchodzącej płyty „Nadwiślański Mrok”. Singiel „We Need a Coco” to dość nieoczywisty jak na tego artystę, ciężki elektro-rockowy numer, a teledysk ogląda się jak najlepszy „szpitalny” thriller.

Michał Szpak często wspomina w wywiadach, że inspiruje się Marilyn Mansonem i można te inspiracje odszukać w nowym singlu. Duszny, nerwowy klimat podkreśla mroczny teledysk, którego akcja, rozgrywana w pewnym ponurym szpitalu, zmierza ku zaskakującym wydarzeniom…

 

Oddajmy głos samemu artyście. W opisie czytamy:

„We Need a Coco” to opowieść o ekstazie artysty. Operacja na otwartej duszy. Tytułowe narkotyki są metaforą głodu doświadczenia duchowego. Przeżycia czegoś bardzo, nawet za bardzo, zbliżenia się do boskości, zbliżenia się do śmierci. To przepustka do wewnętrznego świata artysty, który okazuje się niebezpieczny nawet dla niego samego. Michał Szpak jak zwykle rozwibrowuje tematy obyczajowego tabu. Sugestywne i prowokująco. Dla sztuki nie ma limitów, uwalnia wszystkie emocje naraz. Muzycznie singiel rozgrywa się pomiędzy przeszywającym krzykiem a ciężkim oddechem. Nawiązuje do industrialnego, elektronicznego rocka w stylu legendarnego NIИ.

*** W teledysku artysta świadome inspiruje się słynnym, barokowym przedstawieniem Ekstazy św. Teresy, rzeźby autorstwa Giovanniego Lorenzo Berniniego, o którą niegdyś historycy sztuki toczyli spory, zastanawiając się, czy św. Teresa przedstawiona jest w ekstazie religijnej czy erotycznej, jakby orgazm był doznaniem niegodnym świętej.

We Need a Coco”

Słowa: Katarzyna Stankiewicz

Muzyka: Michał Szpak, Michał Lange, Marcin Makowiec, Michał Pańszczyk

Scenariusz i reżyseria wideo: Martyna Majewska

Producent: Michał Szpak

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.