Po raz drugi sięgnęłam po powieść autorstwa Alice Feeney. „Dobra zła dziewczyna” to historia o kobietach opowiedziana przez kobiety. Narracja prowadzona jest punktu widzenia czterech kobiet w różnym wieku, o różnym statusie społecznym, których na pierwszy, a nawet kolejne rzuty oka nic nie łączy. Każda bohaterka opowiada swoją historię i przedstawia swój spojrzenie na wydarzenia. Ale chyba nikt nie będzie zaskoczony, jeśli w trakcie opowiadania okaże się, że losy Frankie, Patience, Clio oraz Edith w którymś momencie przetną się, a nawet połączą jakimiś nićmi.

Akcja powieści „Dobra zła dziewczyna” dzieje się współcześnie, ale jej geneza tkwi w przeszłości, zapowiada więc tajemnicę sprzed lat, która na kolejnych stronach będzie przeplatać się z wydarzeniami współczesnymi. Stopniowo też okaże się, iż każda z bohaterek nie do końca jest tą, którą się wydawała wcześniej. Alice Feeney perfidnie zwodzi odbiorcę tak, że ten w końcu się poddaje idzie za autorką tam, gdzie ona zechce go zaprowadzić.

Główne bohaterki są bardzo dużą zaletą książki: cztery kobiety, z których punktu widzenia poznajemy wydarzenia współczesne i oraz przeszłe. Pisarka solidnie przyłożyła się do wykreowania tych postaci, każda z pań jest inna, każda w pełni wiarygodna i budząca całą gamę uczuć- poczynając od sympatii, przez współczucie, chwilami złość czy irytację. Do tego należy wspomnieć o postaciach drugoplanowych, oczywiście także kobietach: policjantce, więźniarce czy ofierze morderstwa. Każda dopracowana, wielowymiarowa, intrygująca. No i jeden bohater mężczyzna- nie budzi on co prawda ciepłych uczuć, ale jest w pełni na miejscu i spełnia swoje zadanie.

Dodatkowym urozmaiceniem powieści jest wątek kryminalny- całkiem niezły, chociaż słabo rozbudowany, ale dodający smaczku oraz tajemniczości.

„Dobra zła dziewczyna” czyta się bardzo przyjemnie. treść budzi zaciekawienie, a zagadki są wciągające. Początkowo wydaje się co prawda, iż będzie to tylko jedna tajemnica do rozszyfrowania, ale w trakcie lektury okazuje się, że każda bohaterka jest niewiadomą samą w sobie, którą czytelnik chce poznać i rozwiązać. Ale w tym celu musi przesuwać się przez kolejne strony, które co prawda powoli odsłaniają coraz więcej, ale też budzą zupełnie nowe  tajemnice. A żeby wszystkie poznać trzeba czytać, czytać i zmierzać do końca. Dopiero tam wszystko nabiera właściwej perspektywy.

Język powieści jest lekki i przyjemny w odbiorze. Znam tylko czytaną wcześniej „Papier, kamień, nożyce” autorki, ale i styl i maniera literacka Alice Feeney są w dużym stopniu tożsame i jeśli jedna z powieści komuś się spodobała, identycznie powinno być i z tą drugą. Aczkolwiek nie można powiedzieć, że książki są tworzone według szablonu, bo tematyka jest bardzo różna i odbiorca na pewno nie będzie znudzony powielonymi pomysłami. Tematycznie „Dobra zła dziewczyna” może nie jest zbyt oryginalna- zaginione dawno temu dzieci często przewijają się w literaturze, ale tutaj powyższe zagadnienie zostało potraktowane z ciekawego punktu widzenia.