[Recenzja Książki] Hilary Davidson w książce pt. „Jedno małe poświęcenie” opowiada psychodeliczną historię

Hilary Davidson

Hilary Davidson jest kanadyjską i amerykańską powieściopisarką oraz dziennikarką. Co ciekawe, zanim przeszła na tzw. „ciemną stronę”, powiązaną z pisaniem kryminałów, zajmowała się właśnie dziennikarstwem. Już wtedy można było dostrzec jej lekkie pióro, podczas pisania, wypowiadania się.

“Hilary Davidson is the master of plot twists!”

— Tess Gerritsen

Urodziła się w Kanadzie, mieszka w Stanach Zjednoczonych. Ma szczęście do nagród, bowiem była wielokrotnie doceniana, zwłaszcza jako autorka opowiadań i powieści.

Zarys fabuły książki pt. „Jedno małe poświęcenie”

3 listopada br. odbyła się premiera najnowszego kryminału autorstwa Hilary Davidson – „Jedno małe poświęcenie”.

Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Co ciekawe, książka została podzielona na dni tygodnia, a za każdym z nich, dodatkowo kryją się rozdziały. I każdy z tych rozdziałów jest poświęcony innemu bohaterowi, na przemian. Lektura liczy razem 416 stron.

Głównym bohaterem najnowszej książki Davidson jest Alex Traynor. Pomimo że to jego narzeczona, Emily Teare (lekarka), w niewyjaśnionych okolicznościach znika z żyć najbliższych, i to na jej poszukiwaniach skupia się utwór, to można rzec, iż to właśnie wokół niego się wszystko kręci. Pani detektyw, Sheryn Sterling, która zajmuje się sprawą zaginięcia Emily, już wcześniej miała doczynienia z Alexem. I to właśnie dlatego jest pełna uprzedzeń na jego temat. Czy słusznie? Czy Sterling słusznie zaufała swej intuicji?

Zanim Sterling zaczęła współpracować ze swym nowym partnerem, Rafaelem Mendozą, pracowała u boku Sandy’ego. Po wieluletnim spędzaniu ze sobą czasu w pracy, zdążyli się zaprzyjaźnić. Za to Mendoza wydaje się być zupełnie innym typem człowieka. Nie pasuje do Sterling. Czy nowym partnerom uda się przełamać pierwsze lody i razem doprowadzić do uratowania życia Emily?

Detektyw Sterling słynie z wyśmienitego poczucia humoru, jednakże potrzebuje czasu, by się otworzyć. A przede wszystkim, by zdjąć maskę tej ponurej, tej niezadowolonej, tej analizującej.

– Krótko i na temat. Jak Oprah.

Alex cierpi na zespół stresu pourazowego. Był fotografem wojennym w Syrii, co bardzo odbiło się na jego psychice. Próbował uśmierzyć przenikający go ból psychiczny, zażywając narkotyki. Czy Emily zmęczyła się wiecznym ratowaniem swojego ukochanego i postanowiła go opuścić, przy czym też zacząć swoje życie od nowa?

Książka zaczyna się od tego, że do uszu Alexa docierają przeróżne dźwięki, przypominające mu o strzałach, które słyszał podczas wojny. Jak się okazuje, to nie są groźne strzały, a tzw. „diabełki”, którymi rzucał przypadkowy chłopiec. Pewna kobieta, z przekonaniem o swej racji, uznaje Alexa za bezdomnego.

Alex nieraz myślał o popełnieniu samobójstwa, nawet raz prawie do tego doszło. Jednakże nie był wtedy sam. Towarzyszyła mu Cori Stanton, jego przyjaciółka. On przeżył, ona zmarła, z powodu upadku z dachu. Czy można to uznać za nieszczęśliwy wypadek? Czy Cori sama z siebie skoczyła z dachu? Czy to Alex ją z niego zepchnął? Czy nikt nie miał nic do ukrycia w tej sprawie?

„Jedno małe poświęcenie” – wyróżnia się na tle innych thrillerów autorstwa Davidson czy ginie w ich blasku?

„Jedno małe poświęcenie” można uznać za ogromny sukces w karierze Davidson. Z pewnością wyróżnia się na tle jej innych powieści, przy czym świeci swoją autentycznością i sprytnością. Za czynnik wyróżniający, z pewnością można uznać niekonwencjonalną fabułę. Też podział na dni tygodnia jest bardzo ciekawym zabiegiem. Wracając jeszcze do fabuły, muszę przyznać, iż niełatwym zadaniem jest połączenie tak wielu wątków. Mamy tu byłego fotografa wojennego, aktualnie poupadłego narkomana. Jest też lekarka, udzielająca się w licznych wolontariatach. Dozorca, który skrywa wstydliwą tajemnicę. Para detektywów, pragnących dobrze wykonać swoją pracę, jednocześnie chcących nie zaangażować się aż za bardzo, ponad swoje siły.

W książce znalazło się kilka zagadnień, które wymagały wytłumaczenia, za co odpowiadają przypisy. Autorka dosyć często nawiązywała do mitologii greckiej, ale nie tylko. W intrygujący sposób poprowadziła fabułę, zachęcając do dalszego zagłębiania się w świat, jaki stworzyła. Książkę czyta się dobrze, płynnie, jest prosta w odbiorze i przyjemna. Szybko mi zleciało te 416 stron – na tyle szybko, że aż żałuję, że nie ma ich więcej. Zdążyłam się dobrze poczuć w tym nowojorskim klimacie.

– […] dorastali razem w Riverdale.

– To prawdziwe miejsce? Myślałem, że istnieje tylko w komiksach o Archiem?

Książkę zalicza się do takich gatunków jak: kryminał, sensacja, thriller. Zaczynając od kryminału, jest to odmiana powieści, charakteryzująca się fabułą zorganizowaną wokół zbrodni. Ważne są okoliczności dojścia do niej, odnalezienia sprawcy, rozwiązania zagadki. Powieści sensacyjne charakteryzują się niezwykłą akcją, która często składa się z wątków kryminalnych. Thrillery wykorzystują napięcie, niepewność i tajemniczość jako główne elementy utworu. Po krótkiej lekcji z języka polskiego, przejdę do wniosku. Davidson idealnie zestawiła ze sobą powyższe gatunki literackie, spełniając ich warunki, przy czym udało się jej wyczerpać z nich to, co najlepsze w odbiorze.

Podczas zaznajomiania się z lekturą, towarzyszyło mi wiele emocji. Zaczynając od smutku, kończąc na szoku. Zmotywowała mnie ona do działania, zmusiła do wytężenia umysłu i do podążania za prawdą, aż do jej końca. Hilary Davidson w fantastyczny sposób opowiedziała historie Alexa, Emily oraz innych bohaterów, przy czym nie zapomniała o doprowadzeniu głównego wątku do jego zamknięcia, do odkrycia prawdy. Jest to narkotyczna i psychodeliczna powieść, która potrafi na tyle wciągnąć czytelnika, że się w niej zatraca.

Leave A Reply

Your email address will not be published.