[Recenzja Książki] Miriam Toews – „Głosy Kobiet”

„Zostać i walczyć”

„Głosy Kobiet” Miriam Toews to książka oparta na prawdziwych wydarzeniach. To właśnie skłoniło mnie do przeczytania i zrecenzowanie książki kanadyjskiej autorki. Historia kobiet wychowanych w mennonickiej kolonii , społeczności bardzo odległej od naszego cywilizowanego świata.

Miriam Toews – (ur. 1964) – kanadyjska pisarka i dziennikarka. Wychowana w menonickiej rodzinie w Steinbach w Manitobie. Absolwentka Uniwersytetu Manitoby oraz Uniwersytetu King’s College. Publikowała m.in. w „The Guardian”, „The New York Times Magazine”, „Intelligent Life”, „WireTap”, „Canadian Geographic”, „Geist” oraz „Saturday Night”.
Laureatka ponad dwudziestu nagród, m.in. najważniejszych kanadyjskich wyróżnień literackich – Nagrody im. Doris Giller oraz Nagrody im. Margaret Atwood i Graeme’a Gibsona przyznawanej przez Kanadyjskie Stowarzyszenie Pisarzy. Za „Głosy Kobiet” otrzymała nagrodę literacką Biblioteki Publicznej na Brooklynie, a także nominację do nagrody gubernatora generalnego Kanady oraz nagrody Reading Women.

Pewnego wieczoru osiem mennonickich kobiet zamyka się na strychu, żeby wziąć udział w tajnym spotkaniu i podjąć najbardziej dramatyczną decyzję w swoim życiu.

Przez ostatnie dwa lata kobiety i dziewczynki z ich wspólnoty były w nocy nawiedzane przez demony i gwałcone. Powiedziano im, że to kara za grzechy. Teraz jednak okazało się, że nocnymi gośćmi tak naprawdę było kilku mężczyzn z ich własnej społeczności. Mężczyźni odurzali je i wykorzystywali seksualnie.
Kobiety lękając się o swój los muszą dokonać wyboru:
1. Nie robić nic.
2. Zostać i walczyć.
3. Odejść.
Kiedy nieobecni mężczyźni za parę dni wrócą do kolonii, będzie za późno. Mennonitki, całkowicie podporządkowane mężczyznom, niepiśmienne, nieznające nawet języka kraju, w którym żyją, muszą nie tylko zważyć swoje siły i możliwości, ale również rzucić wyzwanie własnym przekonaniom.

Książka Miriam Toews to książka inna niż wszystkie. Fabuła książki jest zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami które miały miejsce w menonickiej społeczności w Boliwii ( lata 2005 – 2009). Autorka opisuje spotkanie kobiet , które postanawiają decydować o sobie i swoim życiu. Tajemnicze spotkanie na strychu jest pewnego rodzaju manifestem. Przez większość książki jeden z bohaterów powieści – August notuje wszystko co dzieje się na tajnym wiecu skrzywdzonych kobiet.

Powieść Toews zamyka się w niecałe dwieście czterdzieści stron lecz to co w niej znajdujemy jest zaskakujące, przerażające i trudne do wyobrażenia. To książka o niesprawiedliwości i traumie , walce kobiet o lepsze jutro. Bohaterki książki są rozdarte między: zostać i walczyć czy nie robić nic.
Znajdziemy tu dużo rozważań filozoficznych, fanatyzm religijny, jak w łatwy sposób pozbawić elementarnych praw, godności i bezpieczeństwa jednostki słabsze i bezbronne.

Podsumowując powieść Miriam Toews ” Głos Kobiet” muszę powiedzieć, ze czuję troszkę niedosyt. Gdy historia rozwinęła się na dobre, tak naprawdę szybko się skończyła. Narracja również momentami nie przemawiała do mnie , była ponura i przygnębiająca. Duży plus jednak za to , że autorka odważyła się to wszystko opisać i nam przedstawić w bardzo dobitny sposób.
Historia już nie raz nam pokazała , że takie wspólnoty są pomijane celowo , a to co w nich zachodzi jest szybko zamiatane pod dywan.
Książka dobra, lecz wymagająca i nie dla każdego.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.