[Recenzja Książki] Ruth Ware – ” W ciemnym, mrocznym lesie „

„By rozprawić się z przyszłością , czasem musisz do niej wrócić po swych krwawych śladach”

„W ciemnym, mrocznym lesie” Ruth Ware to debiut literacki autorki. Wydawnictwo Czwarta Strona postanowiło odświeżyć książkę Ruth nie tylko nową oprawą graficzną , ale też nowym tłumaczeniem Anny Tomczyk.
Jest to moje pierwsze czytelnicze spotkanie z autorką i cieszę się , że zaczynam od jej książkowego debiutu.
Ruth Ware jednak naszym czytelnikom z nad Wisły dała się poznać już wcześniej z innych bestsellerowych powieści.

„Pod kluczem” , „Śmierć Pani Westaway” oraz „Jedno po drugim” .
Każda z tych książek cieszy się ogromnym zainteresowaniem, a same pozytywne recenzje mówią same za siebie i tylko utwierdzają mnie w tym , że czas spędzony przy „W ciemnym, mrocznym lesie” nie był czasem straconym.

Ruth Ware dorastała w Sussex, na południowym wybrzeżu Anglii. Po ukończeniu studiów na uniwersytecie w Manchesterze przeprowadziła się do Paryża, po czym osiadła na stałe w północnej części Londynu, gdzie mieszka z mężem i dwójką dzieci. Pracowała jako kelnerka, księgarka, nauczycielka języka angielskiego oraz rzeczniczka prasowa. „W ciemnym, mrocznym lesie” to jej debiutancka powieść − trafiła na listy bestsellerów „New York Timesa” oraz „Sunday Timesa” i była nominowana do wielu nagród literackich.

Nora i Clare były kiedyś ze sobą bardzo zżyte. To jednak tylko wspomnienia. Kobiety nie widziały się od dekady, kiedy to Nora bez słowa wyjaśnienia zniknęła z życia przyjaciółki.
Pewnego dnia Nora sprawdzając swoją skrzynkę mailową natrafia na widomość od Clare , która zaprasza ją na swój wieczór panieński.
Perspektywa weekendu w domku na odludziu wydawała się idealną okazją do pojednania i zostawienia przeszłości za sobą.
Jednak sprawy potoczyły się inaczej i przybrały zły obrót. Bardzo zły. Gdy sekrety i kłamstwa po kolei wyłaniały się z ciemnego, mrocznego lasu , głęboko pogrzebana przeszłość znów zaczęła doganiać Norę.
Zaczyna się mordercza wyliczanka. Na kogo wypadnie, na tego… śmierć.

„W ciemnym, mrocznym lesie” to książkowy debiut Ruth Ware. Jakie są moje wrażenia i odczucia po naszym pierwszym czytelniczym spotkaniu? Jak na debiut autorka poradziła sobie bardzo dobrze. Cieszę się , że swoją podróż z książkami tej właśnie autorki zaczynam od jej pierwszego dzieła.

Książka jest napisana lekko, przyjemnie mi się ją czytało, prosty język który z łatwością wprowadził mnie w fabułę powieści. Narracja pierwszoosobowa , która w wielu książkach mi przeszkadza, tu sprawdza się doskonale. Pozwala ona na większe wczucie się w sytuacje, postawienie siebie na miejscu bohaterów.
Początek książki można powiedzieć troszeczkę nudnawy. Było to jednak nieuniknione, bo autorka chciała nam przybliżyć bardziej sylwetki bohaterów powieści , ich rozterki i relacje między nimi.

Bohaterowie książki na duży plus. Każdy z nich jest inny i na swój sposób się wyróżnia. Nie wszystkich polubiłem tak samo. Gdy już zbierzemy w jedną całość relacje naszych bohaterów , akcja momentalnie przyspiesza , robi się mrocznie i niepokojąco. Autorka przez połowę książki bardzo skrupulatnie buduje napięcie , by później dać nam prawdziwy emocjonalny twister. Druga połowa książki niesamowicie wciąga. Za wszelką cenę chcemy poznać jej zakończenie, co nie pozwala się nam od niej oderwać.
Zakończenie książki może zaskoczyć , ale Ja gdzieś tam z tyłu głowy miałem podobny scenariusz który zaserwowała autorka . To jednak nie przeszkodziło mi w dobrym nastroju skończyć lekturę i powiedzieć sam do siebie ” Więcej Ruth Ware” .

„W ciemnym, mrocznym lesie” Ruth Ware oceniam bardzo dobrze z malutkim minusikiem, lecz nie zapominajmy , że był to debiut autorki , i tak naprawdę od tej książki wszystko się zaczyna.
Większość osób która zapoznała się już z wcześniejszymi powieściami od brytyjskiej autorki , może teraz czuć lekki niedosyt po przeczytaniu „W ciemnym, mrocznym lesie”.  Ja jestem usatysfakcjonowany tym co przeczytałem i szczerze powiem , że każdy z was chciałby mieć taki literacki debiut jaki miała Ruth Ware. Polecam gorąco!!

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny