[Throwback][Recenzja Książki] Marta Zaborowska – „Uśpienie”

„Kiedy zło wychodzi z cienia , przybiera ludzkie kształty”

Powieść „Uśpienie” to debiut literacki autorki Marty Zaborowskiej, choć książka miała swoją premierę w 2013 roku, nie przeszkadzało mi to by po nią sięgnąć i napisać recenzję.

Marta Zaborowska z wykształcenia politolog. Autorka sagi kryminalnej z detektyw Julią Krawiec w roli głównej.
„Uśpienie” , „Rajskie Ptaki” oraz „Gwiazdozbiór” który zostały nominowany w 2016 roku do NWK czyli Nagrody Wielkiego Kalibru.
Prestiżowa nagroda literacka przyznawana od 2004 roku przez Stowarzyszenie Miłośników Kryminału i Sensacji.
W serii książek o bezkompromisowej Pani detektyw ukazały się jeszcze „Czarne Ziarno” i „Bez powrotu” oraz zaplanowana na 1 czerwca 2022 roku , szósta już część sagi „Debiutantka”.
W bibliografii autorki znajdziemy również kryminał „Jej wszystkie śmierci” i thriller psychologiczny „Lęki podskórne”.

Przejdźmy zatem do książki.

W podwarszawskim miasteczku z kliniki psychiatrycznej ucieka groźny psychopata. Kilka dni po zagadkowym zniknięciu pacjenta, zostaje zamordowana tam pracująca jedna z lekarek. Dochodzenie prowadzi wracająca do służby Pani detektyw Julia Krawiec, samotnie wychowująca dziecko matka z problemami. W miarę upływu czasu śledztwo staję w miejscu a krąg podejrzanych się powiększa. Julia musi zrobić wszystko by dotrzeć to prawdy i kto za tym wszystkim stoi. Zadanie staję się tym trudniejsze , kiedy bez śladu znika córka Julii.
Czy obie sprawy coś łączy?

Gdy dostałem propozycję zrecenzowania pierwszego tomu sagi o przygodach detektyw Krawiec , nie wahałem się. Uwielbiam polski kryminał i czułem , że się nie zawiodę.

Marta Zaborowska w swoim debiucie udowodniła nam , jak świetną jest pisarką , dysponując wachlarzem dużych umiejętności. Wartka akcja, dużo punktów zwrotnych , napięcie jest dawkowane, a poszczególne tropy zagadki kryminalnej stopniowo są nam odsłaniane. Mozemy wtedy z zapartym tchem, z każdą kartką nadal śledzić z zaciekawieniem dalszy rozwój wydarzeń.
Autorka cudnie ukazała mroczną atmosferę podwarszawskiej mieściny z akcją ulokowaną w klinice psychiatrycznej.

Sprawnie nakreśla nam portrety psychologiczne bohaterów, w pewnym momencie książki sam złapałem się na tym ilu ich jeszcze poznam i jaki będą mieli wpływ na fabułę.
Na uznanie zasługuję również to , jak w zmyślny i łatwy sposób można ukazać klimat polskiej prowincji i ich mieszkańców. Autorka przytacza nam masę problemów z jakimi muszą się borykać na co dzień, nie oszczędzając również służb mundurowych i personelu klinki.
Porusza wiele ciężkich tematów w swojej książce: uzależnienie od alkoholu, próby samobójcze, patologia rodzinna , bieda , schorzenia umysłowe itd.. Czytając książkę czasem zastanawiamy się czy to naprawdę jest możliwe , by w tak małej miejscowości mogli znaleźć to wszystko?
Odpowiedz jest jedna: oczywiście , że tak i wydaje się nam to w dzisiejszych czasach bardzo realne.
W Polsce nie brakuje tak zwanych „dziur zabitych dechami”.

Podsumowując pierwszą część przygód detektyw Julii Krawiec mogę śmiało powiedzieć , że ten kryminał ma wszystko czego fan gatunku oczekuje od autora/ki.
Tajemnica, nierozwiązana zagadka kryminalna i trup który ścieli się gęsto.
Osobiście jestem zachwycony i z przyjemnością sięgnę po kolejne tomy z Julią Krawiec w roli głównej.
Was również zachęcam do zapoznania się z lekturą , zapewniam was , że nie będziecie mogli oderwać się od książki , aż do ostatnie strony. Prawdziwy kryminalny rollercoaster w najlepszym wydaniu. Polecam.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny