TULIA “NARKOTYK”

W sierpniu byliśmy świadkami kolejnej nowości od Tulii. Mowa tu o „Narkotyku„, który swoim świetnym, mocnym brzmieniem i mrocznym klimatem klipu uzależnia. Utwór “Narkotyk” to kolejna singlowa odsłona płyty “Półmrok”, a towarzyszący mu klip to niezwykła podróż w niesamowitą krainę folkloru Beskidu Żywieckiego.

6 września dziewczyny poinformowały na swoim Facebooku, że klip do „Narkotyku” ma już ponad 70 tys. wyświetleń.
Z okazji owej premiery mieliśmy okazję chwilę porozmawiać z dziewczynami.

1. Jak duże zmiany w waszej karierze spostrzegacie po udziale w Eurowizji? 

Wiele osób kojarzy nas z udziałem w tym konkursie, zdobyłyśmy nowych fanów z grona tych, którzy ten konkurs śledzą.

2. Jak oceniacie tegoroczną Eurowizję i kogo byście widziały za rok? 

Oceniamy tegoroczną Eurowizję bardzo dobrze. Z przyjemnością słuchałyśmy wielu numerów, znamy je wszystkie. Ekscytowałyśmy się całym koncertem i przebiegiem rywalizacji, który śledziłyśmy ze sobą na żywo, „na łączach”. Będziemy kibicowały każdemu kolejnemu reprezentantowi. Mamy swoje typy, ale wiemy, że nadawca lubi zaskakiwać wyborami, więc wolimy nie nastawiać siebie konkretnie, ani nikomu z czytelników nic nie sugerować.

3. Z tego co zauważyłam na platformie YouTube najwiecej wyświetleń ma cover Nothing Else Matters. Czy waszym zdaniem jest to kwestia wciąż trwającego hype’u na Metallice? Czy może to kwestia potrzeby słuchaczy na odtwarzanie starych hitów w nowych wersjach? 

Oczywiście oba te aspekty mają wpływ na ilość wyświetleń tego coveru.

4. Z którego utworu jak dotąd jesteście najbardziej dumne a który waszym zdaniem jest mało popularny a zasługuje na więcej uwagi? 

Każda z nas dumna jest pewnie z innego numeru. Mamy jednak kilka punktów przełomowych. Najpierw „Enjoy the silence”, „Nieznajomy”, potem nasz pierwszy autorski numer „Jeszcze Cię nie ma”, eurowizyjne „Fire of love (Pali się)”, a potem pierwszy singiel z najnowszego albumu, czyli „Rzeka”. Na więcej uwagi zasługują utwory z naszego nowego albumu. Nie miały szansy jeszcze dobrze wybrzmieć, miało miejsce zbyt mało koncertów.

5. Jak myślicie, dlaczego folk jest tak mało popularny w Polsce? 

Niszowa scena folkowa w Polsce ma się bardzo dobrze. Prezentuje znakomity poziom, odbywają się liczne festiwale właśnie z taką muzyką. Artyści są kreatywni i piękni w swojej pasji, publiczność jest szeroka. Elementy folku możemy usłyszeć w muzyce popularnej, na scenach telewizyjnych. To zamiłowanie do tradycji i muzyki tradycyjnej jest niepopularne. Wynika z niskiego poziomu edukacji, słabych programów nauczania, nieznajomości historii, historii sztuki, muzyki, tańca, homogenizacji kultury w ogóle. Brakuje nam edukacji na temat kultury i sztuki. Wydaje się, że popularne kanały medialne rzadko wymagają od odbiorców zaangażowania, większość przedstawień artystycznych zlewa się w monotonną całość. Brakuje różnorodności i promowania większej ilości gatunków muzycznych, niż najpopularniejsze.

6. Jakie są plany na resztę 2021? 

Planujemy wyruszyć w dużą, zimową trasę koncertową. Szykujemy niespodzianki i niestandardowy koncert, który chcemy by przyciągnął całe rodziny. Prosimy trzymać kciuki za nasze plany!

7. Jak widzicie przyszłość polskiej muzyki? Jak oceniacie sytuacje rynku muzycznego? Czy same nie macie gdzieś poczucia, ze wydawanie muzyki fizycznie (mówimy tu o płytach) jest coraz mniej popularne i opłacalne?

Przyszłość polskiej muzyki widzimy obiecująco. Co raz więcej kart rozdają dziewczyny i kobiety, których również słuchamy, a kariery śledzimy i mocno kibicujemy. Jeśli chodzi o sytuację rynku trudno cokolwiek wyrokować. Wydaje się, że wypuszczane produkcje są bardzo dobre, inni artyści zaspakajają swoją pracą nasze muzyczne potrzeby, o których czasami wcześniej same nawet nie wiedziałyśmy. Fizyczne wydawnictwa oczywiście nie są opłacalne, dlatego mogą sobie na nie pozwolić tylko najpopularniejszy, czy w jakiś sposób powiązani z wytwórniami/ wydawcami. Wszystko ma swoje dobre i złe strony i jest bardzo indywidualną kwestią.

8. Na koniec krótko o waszych inspiracjach. Co jest ostatnio waszą największą inspiracją oraz jak pandemia wpłynęła na Wasz zmysł artystyczny?

Natura. Zamknięte w domu tęskniłyśmy za ukojeniem, jakie ona niesie. Widać to w różnych naszych ostatnich publikacjach.

 

Leave A Reply

Your email address will not be published.