A.A. Williams powraca z drugim krążkiem „As the moon rests”

A.A. Williams powraca z drugim krążkiem "As the moon rests"

A. A. Williams zdj. PIAS

A.A. Williams ogłasza szczegóły długo oczekiwanego drugiego albumu „As The Moon Rests”, który ukaże się 7 października nakładem Bella Union. Aby uczcić tę zapowiedź, Williams udostępniła teledysk, który powstał do premierowego singla „Evaporate” i został wyreżyserowany przez Frasera Westa.

„Tradycyjnie, drugi album jest powodem do zmartwień, bo pojawia się ciężar oczekiwań” – twierdzi A.A. Williams. „Ale ja muszę tworzyć muzykę, którą sama lubię, a przy tej płycie miałam więcej czasu, czułam się bardziej pewna siebie. „As The Moon Rests” jest zarówno cięższy, jak i delikatniejszy, jest więcej tekstury i ciężaru, jest też zespół smyczkowy. To „Forever Blue” razy dziesięć!”.

A. A. Williams zdj. PIAS
A. A. Williams zdj. PIAS

Jak twierdzi Williams, „As The Moon Rests” wzmacnia skalę jej ambicji, co krystalizuje się w „Evaporate”, pierwszym utworze wydanym z sesji. Do utworu dołączony jest teledysk, który uosabia porywające napięcia świata Williams, gdzie emocje balansują na cienkiej granicy między kontrolą a chaosem. Podobnie jest z głębokim głosem Williama i jego tekstami, które zadają wszystkie właściwe pytania egzystencjalne w As The Moon Rests: kim jestem? Co mogę zmienić? Czego nie mogę zmienić?

Wydany w lipcu 2020 r. album „Forever Blue” był debiutem londyńskiej wokalistki-songwriterki, genialnie dramatycznym, wyjątkowym i intymnym spacerem po mrocznej stronie, łączącym śmiałe i tlące się odcienie post-rocka i postklasyki. Na przemian było lodowato i wulkanicznie, błogie i gwałtowne, przez momenty rozbrajającej ciszy i wybuchowej głośności, w równym stopniu przemawiające do obozów alt-rockowych i metalowych.

Przesunięcia między momentami wysokiej dramaturgii a cichym napięciem wskazują na pokrewieństwo z Chelsea Wolfe i PJ Harvey” – czytamy na łamach „Uncut”. „Szanse na to, że w tym roku ukaże się bardziej przejmujący i w pełni ukształtowany debiut, są praktycznie zerowe” – czytamy w Metal Hammerze.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny