Szukasz książkowego prezentu dla wielbiciela lub wielbicielki gór? Mam dla Ciebie propozycję. „Tatrzańskie opowieści” Mateusza Waligóry i Dariusza Jaronia z pięknymi fotografiami Karoliny Krasińskiej, to coś, co przyciągnie uwagę amatorów górskich wędrówek. Zapraszam do recenzji!

Jestem w gronie osób, które mówią „w górach jest wszystko, co kocham”. Prawda jest taka, że to właśnie w górskich okolicznościach przyrody oddycham pełną piersią i tam wypoczywam najlepiej. „Tatrzańskie opowieści” od wydawnictwa SQN od razu wpadły mi w oko, bo to pięknie wydana książka. Najważniejsze jednak jest to, że ta książka nie tylko cieszy oko oprawą wizualną, ale przede wszystkim ma ciekawą treść.

Tatrzańskie opowieści” – dziennik górskich refleksji.

Jak mogłam przeczytać na okładce książki, Mateusz Waligóra to dziennikarz i podróżnik, który był w wielu miejscach na świecie. Jego konikiem są pustynie, od Australii po Boliwię. Organizował samotne wędrówki do terenów o ciężkich warunkach klimatycznych. Od razu pomyślałam, że to ktoś, kto lubi wyzwania. Takim wyzwaniem okazała się dla Mateusza Waligóry także zaplanowana podróż po górskich tatrzańskich szlakach. Jak pisze we wstępie do „Tatrzańskich opowieści” „miał z Tatrami swoje porachunki”. Autor chciał skonfrontować swój obraz Tatr, własne odczucia do nich, do tych z przeszłości. Wiele lat wstecz pokochał te góry i to uczucie rozwijało się z kolejnymi wojażami w tamte tereny. Gdy później powrócił w Tatry wraz rodziną, razem z synami, zauważył, że coś się zmieniło. Nie było już tak jak wcześniej. Transformacje Zakopanego, hałas i tłum ludzi odczarowały nieco te tak uwielbiane przez autora góry.

Celem podróży Mateusza Waligóry związanym z książką miało być przejście wszystkich znakowanych szlaków górskich w Tatrach. Tatrzańskie opowieści” są faktycznie zapisem realizacji tego zamierzenia, ale nie tylko. Przede wszystkim to dziennik osobistych refleksji Mateusza Waligóry dotyczące jego relacji z Tatrami. Stanowią one istotną część książki, choć nie jedyną. Czytelnik ma okazję zaobserwować pełen wachlarz uczuć i emocji. A kto wie, być może w przemyśleniach autora i podróżnika, znajdzie też cząstkę siebie?

Tatrzańskie opowieści” – wywiady z ludźmi gór

Jak już wspomniałam książka o Tatrach nie jest wyłącznie dziennikiem dokumentującym górskie wędrówki Mateusza Waligóry. Fragmentami, które mi najbardziej się podobały były wywiady z ludźmi gór. Te rozmowy przeprowadził dziennikarz Dariusz Jaroń. Dzięki wypowiedziom osób, które zawodowo zajmują się Tatrami, mieszkają tam, żyją, miałam niepowtarzalną szansę poczuć mocniej ducha gór. Wśród rozmówców i rozmówczyń znaleźli się na przykład Marek Zawadzki – od kilkunastu lat wcielający się w symbol Zakopanego – białego misia, poetka Teresa Bachleda – Kominek, Anna Krupa – gospodyni legendarnego Schroniska PTTK w Dolinie Roztoki, Janina Rzepka – jedyna, certyfikowana kobieta baca w Polsce. O trudach akcji ratowniczych w górach opowiedział Bartłomiej Gąsienica Józkowy – zawodowy ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Łukasz Zubek – ratownik zawodowy i szef sekcji psów lawinowych Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego. Na Tatry z bardziej naukowego punktu widzenia pozwoliły mi spojrzeć wywiady z badaczami Tatr, między innymi z Joanną Pociask – Karteczką – hydrolożką i geografką.

Tatrzańskie opowieści” – fotograficzna odyseja

Dopełnieniem treści książki jest dokumentacja fotograficzna wykonana przez Karolinę Krasińską. Zdjęcia górskiej przyrody robią wrażenie. Mnie zachwyciły i zdecydowanie wzbogaciły lekturę.

Jeśli miałabym wskazać tych, którym „Tatrzańskie opowieści” mogą sprawić czytelniczą radość, to w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy amatorki i amatorzy górskich wędrówek. Także wielbiciele lektur podróżniczych powinni być usatysfakcjonowani. I w końcu koneserzy i koneserki pięknych fotografii, też będą na tak.