Ultimate magazine theme for WordPress.

[Recenzja] Believe – 7 Widows

Legenda polskiego progresywnego rocka, która będzie obchodziła  swoje dziesięciolecie zachwyciła nas nowym albumem. Płyta przepiękna muzycznie, lirycznie i  stworzona z miłości do muzyki.

Album zachwycił mnie nie tylko odważnymi poruszającymi tekstami. Symbolika płyty jest nieprawdopodobna, wyrażają ją także tytuły każdego zawartego utworu, które to przybierają postać siedmiu kolejnych rzymskich cyfr, symbolizujących siedem wejrzeń w okna życia.

Im głębiej wgryzałem się w muzykę Believe, tym coraz bardziej mnie ona do siebie przekonywała, a początkowo rozmazane brzmienie, stawało się klarowniejsze, jednocześnie uwydatniając rozmaitości zawarte w poszczególnych kawałkach, które z początku zdawały się bliźniaczo podobne. To trudna muzyka i przez to zdecydowanie warta poznania. 

Dużą rolę spełniają tutaj smyczki Satomi nadające charakter i wyjątkowość każdego kawałka, które nie są typowo radiowymi utworami, gdyż trwają o wiele za długo, ale co najważniejsze nie męczą słuchacza, a wręcz przeciwnie – zaspokoją nasze zmysły.

Mnie przede wszystkim urzekła precyzja, z jaką zespół grał swoje niezbyt skomplikowane piosenki, zachowując przy tym luz i wyjątkowy charakter.

Bardzo ciężko wyróżnić się zespołom grającym polskojęzyczny rock alternatywny i punk z gąszczu bliźniaczo podobnych bandów. Szczerze mówiąc dla mnie większość z nich brzmi tak samo, a przez to i warta jest niewiele. Tutaj mamy do czynienia z zespołem ukierunkowanym, idącym własnymi ścieżkami, nie podążającym za modą, lecz dążącym do samodoskonalenia.

Po kilku latach wrócili z albumiem, na który warto było czekać. Doskonały, przepięknie ubrany w gitary, oprawiony smyczkami i świetnym wokalem. Uznać można, że to najlepszy krążek Believe!

9/10