[Recenzja książki] Camilla Läckberg i Henrik Fexeus: ,,Mentalista”, czyli fenomenalny kryminał stworzony przez zaskakujący duet

Camilla Läckberg i Henrik Fexeus – co ich ze sobą połączyło przy pracy nad ,,Mentalistą”?

23 lutego br. w polskich księgarniach pojawił się ,,Mentalista” – czyli owoc pracy zaskakującego duetu autorów.

Camilla Läckberg to jedna z najciekawszych szwedzkich pisarek. Światową sławę przyniosła jej seria o Fjällbace. Jest także autorką thrillerów psychologicznych: ,,Złota klatka” i ,,Srebrne skrzydła” oraz serii książek dla dzieci o przygodach Super-Charliego. Książki Camilli wydawane są w ponad 60 krajach, zostały przetłumaczone na 43 języki, a na całym świecie sprzedało się 29 milionów egzemplarzy.

Po raz pierwszy piszę książkę jako współautorka. Obydwoje jesteśmy dla siebie wyzwaniem i motorem do rozwoju warsztatu pisarskiego.

Henrik Fexeus jest szwedzkim mentalistą, pisarzem i gospodarzem telewizyjnym. Ekspert w dziedzinie psychologii i komunikacji, podróżuje po świecie „czytając w myślach” i ucząc innych, jak rozumieć i manipulować ludzkim zachowaniem za pomocą mowy ciała i perswazji. Studiował filozofię na Uniwersytecie w Sztokholmie, zajmował się marketingiem i komunikacją medialną. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 30 języków.

Większość życia spędziłem na zastanawianiu się, jak kontrolować ludzką psychikę. Teraz móc zrobić to w formie książki razem z Camillą, znawczynią szalonych umysłów i mistrzynią intrygi, jest spełnieniem marzeń.

Fabuła ,,Mentalisty”

Od razu warto zaznaczyć, że ,,Mentalista” jest pierwszym etapem we wspólnej przygodzie tej dwójki utalentowanych autorów, czyli pierwszą częścią trylogii. Nietrudnym było wywnioskowanie tego po zakończeniu tej książki, aczkolwiek niezmiernie mnie cieszy potwierdzenie tych przypuszczeń w postaci oficjalnej informacji.

Z tyłu książki widnieje napis: ,,Witaj w krainie Vincenta i Miny!”. Sądzę, że jest to idealna zapowiedź tej powieści, ponieważ w głównej mierze mamy do czynienia właśnie z tą dwójką bohaterów. Zarówno osobno, jak i razem – wspominam o tym, ponieważ ich relacja została rozbudowana w imponujący sposób. Co więcej, nieoczywiste są ich zamiary względem siebie, więc towarzyszy nam nutka niepewności podczas odkrywania kolejnych kart, przewracania kolejnych stron książki.

Życie Vincenta i Miny kręci się przede wszystkim wokół sprawy morderstwa. I to nie tylko życie zawodowe, a również osobiste, ponieważ ta sprawa pochłania ich całkowicie.

W centrum Sztokholmu zostaje znaleziona skrzynia ze zwłokami młodej kobiety przebitej mieczami. Policja staje wobec pytania: czy ma do czynienia z nieudaną sztuczką magiczną, czy z brutalnym morderstwem?

I w tym momencie Vincent zaczyna mieć swoje przysłowiowe ,,pięć minut” w dotąd nieznanej mu bliżej profesji – w wydziale kryminalistycznym. Inspektor Mina Dabiri, która pracuje w próbnym projekcie wraz z innymi policjantami, zajmuje się tym śledztwem. Zaprasza Vincenta Waldera do współpracy z nimi, ponieważ jest on znanym i cenionym mentalistą oraz możliwe, że ich jedyną deską ratunku. Losy projektu Miny zależą od właśnie tej sprawy. Jeśli im się nie uda rozwiązać tej zagadki w odpowiednim czasie, ich grupa zostanie rozwiązana. Więc można się tylko domyślać, że serwuje im to dodatkową dawkę stresu, która zdecydowanie jest elementem niepotrzebnym i męczącym, a przecież muszą zachować trzeźwe umysły i pracować na pełnych obrotach. Czy uda im się utrzymać ten projekt? Czy nikt z nich nie pęknie? Zdążą na czas z rozwikłaniem tej zagadki?

Szybko zdają sobie sprawę z tego, że niestety mają do czynienia z seryjnym mordercą. I nie mają pojęcia, kiedy on ponownie uderzy i czy uda im się zatrzymać to szaleństwo. Czy Vincent, który jest obdarzony ogromnym talentem, będzie w stanie pomóc policjantom w poskładaniu elementów tej zagmatwanej układanki?

Można by pomyśleć, że musi wiele dzielić Minę i Vincenta – przecież on jest mentalistą, dla niektórych ,,czarodziejem”, który oszukuje swoich widzów za pomocą wyćwiczonych do perfekcji sztuczek. Z kolei Mina to policjantka, która pracuje w ,,prawdziwym” zawodzie. Nic bardziej mylnego! Owszem, w wielu kwestiach się różnią, aczkolwiek sporo rzeczy ich łączy. Chociażby problemy z psychiką, bardzo możliwe, że można by to określić zaburzeniem obsesyjno-kompulsywnym. Albowiem oboje zwracają uwagę na szczegóły, które mało kto byłby w stanie dostrzec. Dla nich wszystko musi być idealne, w odpowiedniej kolejności, kroki stawiane na schodach czy kawałki tostów muszą kończyć się liczbą parzystą. Jeśli tak nie jest, potrafią chociażby dorobić jeszcze jedną kromkę tosta, ponieważ nie będą w stanie przestać o tym myśleć. Oprócz tego łączy ich nieoceniony zapał, pasja do ich profesji oraz ponadprzeciętna inteligencja. Tak jak już wspomniałam, ich relacja została rozbudowana w imponujący sposób. Z każdą chwilą albo to zbliżają się do siebie, albo oddalają. Zdejmują wszystkie maski po kolei, odkrywają swoje wszystkie cechy. Czy będą w stanie otworzyć się przed sobą całkowicie? Czy ich relacja nie przeszkodzi w prowadzeniu śledztwa?

Oprócz Vincenta i Miny mamy okazję poznać innych bohaterów, tych niby odsuniętych na bok, ale o równie ciekawych historiach. W rozdziałach, w których opowiadane są ich losy, a nie jest ich dużo, dowiadujemy się o nich naprawdę wiele – możemy poznać ich historie, życie codzienne, myśli, emocje. W ten sposób autorzy udowodniają, że nie potrzebują większej ilości stron na stworzenie dobrego profilu psychologicznego ich postaci. Do jednej z najciekawszych postaci pobocznych z pewnością należy Ruben. Sprawia wrażenie aroganckiego i zarozumiałego, jednakże Vincentowi udaje się go przejrzeć. Nawet próbuje go wesprzec, wręczając mu numer do zaufanej osoby, z którą mógłby porozmawiać o swoich problemach. Niestety Ruben od samego początku nie pala sympatią do Vincenta i próbuje nastawić całą grupę przeciwko niemu. Czy Ruben będzie w stanie porzucić swoją dumę? Czy wykorzysta szansę, którą oferuje mu Vincent?

Ocena ,,Mentalisty”

Camilla Läckberg i Henrik Fexeus wspólnymi siłami stworzyli niesamowicie dobrą książkę. Możliwe, że można by ją nawet określić mianem książki roku. W imponujący sposób poprowadzili akcję, na którą składa się przede wszystkim śledztwo, od którego zależy życie kolejnych ofiar seryjnego mordercy. Również zależy od niego pozycja bohaterów w pracy oraz ich stan psychiczny (przede wszystkim Vincenta i Miny, albowiem, tak jak już wspomniałam, ta sprawa pochłania ich całkowicie. Z trudem znoszą kolejne porażki w postaci przypływu następnych ofiar). Czytelnik jest w ciągłym napięciu, które ustępuje dopiero po oficjalnym zakończeniu czytania tej książki. O ile w ogóle ustępuje – przerażająca jest myśl o tym, że zostało to wszystko stworzone w taki sposób, jak gdyby mogłoby to się wydarzyć naprawdę. Niestety nie wątpię w to, że niektórzy byliby w stanie posunąć się tak daleko, jak oprawca tych niewinnych ofiar. Jeśli chodzi o tę książkę i jej realizm, zapewne w dużej mierze jest to zasługa Henrika Fexeusa, który podzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z Camillą Läckberg. Aby móc to wszystko wiedzieć, tzn. chociażby sposób tworzenia iluzji, trzeba mieć doświadczenie. W ,,Mentaliście” mamy do czynienia z przeróżnymi sztuczkami magicznymi, które przygotowuje morderca. I byłyby one nawet idealne, gdyby nie fakt, że celowo zostały skonstruowane w taki sposób, że nie ma z nich wyjścia ani ratunku. Często też są po prostu za małe.

Imponujące w tej książce są również szczegółowe opisy emocji bohaterów. I to nie tylko tych, którzy z zapałem pracują nad śledztwem, ale również tych, którzy są ofiarami. Autorzy w bolesny sposób przedstawiają ich odczucia w obliżu niebezpieczeństwa. Ich przerażenie. Ich myśli. Jak się okazuje, ostatnie myśli w życiu. Często są to myśli, które zupełnie odbiegają od sytuacji, w której się znajdują. Są inne, zupełnie z tym niezwiązane, ale za to niesamowicie obrazują ich wrażliwość.

Słyszy odgłos miażdżonej chrząstki i tkanki grzbietu, a myśli o tym, że Linus (jej syn) mówi na Mattiego tata.

Książka została podzielona na miesiące, które są rozdziałami. W środku nich znajdują się liczne podrozdziały, w których ciągle zmienia się bohater, o jakim akurat mowa. Wszystko jest opowiadane z perspektywy narratora wszechwiedzącego. Tak jak podpowiada Wikipedia, taki jest właśnie nasz narrator: ,,Opowiada wydarzenia całkowicie z zewnątrz, sprawiając wrażenie, jakby wszystko o wszystkich wiedział i był w stanie w każdej chwili wniknąć w najtajniejsze obszary psychiki wszystkich bohaterów występujących w dziele.”

Co ciekawe, co jakiś czas pojawiają się throwbacki (z ang. powroty do przeszłości), które wywołują niepokój. Wydaje się, jakby wzięły się znikąd, jakby nie należały do tej powieści. Ich akcja rozwija się wyjątkowo powoli, zapewne dlatego, że jest ich dosyć mało. Jednakże w pewnym momencie momenty tej dziwnej układanki zaczynają się układać… A temu wszystkiemu towarzyszy ogromna niepewność, która rośnie z każdą chwilą. I która mrozi krew w żyłach.

Z pewnością niejedna osoba mogłaby się przerazić grubością tej książki, bowiem całość liczy 680 stron, a więc ciągłe czytanie zajmuje ponad 11 godzin. Jednakże łatwo o tym zapomnieć, ponieważ czyta się ją wyjątkowo szybko. Została napisana prostym w odbiorze językiem, od czasu do czasu pojawiają się przypisy od autorów, akcja prędko się rozkręca, a przede wszystkim wciąga i zachęca do tego, aby jak najszybciej poznać zakończenie. Dlatego jej długość nie powinna stanowić problemu. Dodam od siebie, że z powieściami często jest tak, że nawet jeśli książka składa się z np. 100 stron, a jej czytanie sprawia trudności oraz się dłuży, to ,,przebrnięcie” przez nią może kosztować więcej wysiłku oraz czasu niż przeczytanie chociażby właśnie ,,Mentalisty”.

,,Mentalista” to kryminał idealny. Zawiera zbrodnię, sprawcę oraz osoby, które próbują ją powstrzymać, a także odkryć prawdę o nim i o jego motywacjach. Autorzy tego kryminału w przejmujący sposób poprowadzili akcję, przedstawili wszystkich bohaterów, zbudowali ich zawiłe profile psychologiczne, które udaje się zrozumieć, wraz z biegiem wydarzeń. Poruszyli wiele problemów, z którymi zmaga się każdy z nas – czy to jednostkowo, czy zbiorowo. Przybliżyli swoich czytelników do różnych tematów, o których mogli nie mieć pojęcia, a są na tyle ciekawe i inspirujące, że naprawdę warto się z nimi zapoznać. I oczywiście pojawia się jeden z ciekawszych wątków, czyli sztuczki magiczne – ich pochodzenie, sposób tworzenia, sposób przedstawienia. I sposób skonstruowania w taki sposób, aby asystenci byli w stanie je przeżyć, czego zdecydowanie nie trzyma się nasz zbrodniarz.

Jeśli chodzi o tematy poruszone przez autorów ,,Mentalisty”, warto wspomnieć o rasizmie, który został przedstawiony w tej książce w bolesny sposób. Uświadamia o nadal istniejącym problemie, jaki stanowi właśnie rasizm. W tym przypadku pokrzywdzony jest Daniel, jeden z głównych podejrzanych popełnionych morderstw. Należy do podejrzanych, ponieważ w przeszłości miał do czynienia z dwiema ofiarami. Co więcej, ojciec jednej z nich ma wyjątkowo skrajnie konserwatywne poglądy, których ofiarą pada właśnie Daniel.

Camilla Läckberg i Henrik Fexeus z przytupem zapoczątkowali ich wspólną przygodę, których ostatecznym owocem będzie pełna trylogia. Pierwsza część tej serii jak najbardziej zachęca do oczekiwania na kolejne. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na ciąg dalszy losów Vincenta i Miny. Mam nadzieję, że druga część chociaż utrzyma poziom pierwszej, co już byłoby ogromnym sukcesem.

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie opublikowany i widoczny

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.