Tym razem trzymam w ręku książkę, której autorem jest Christopher Berry- Dee, brytyjski kryminolog i dziennikarz śledczy. „Kanibale. Sylwetki morderców” to pozycja, której tematem są seryjni mordercy, „wyróżniający się” wśród innych seryjniaków tym, że swoje ofiary, w mniejszym lub większym stopniu, zjadali.
We wstępie autor pokusił się o przedstawienie zjawiska kanibalizmu na przestrzeni historii i z punktu widzenia różnych kultur, a więc od pierwszych śladów odkrywanych przez archeologów po przeróżne wydarzenia i katastrofy, jakie miały miejsce nawet w XXI wieku, w następstwie których dochodziło do aktów kanibalizmu. Ta część jest o tyle interesująca i nowatorska, także dlatego, iż chyba do tej pory na taki rys nie natrafiłam nigdzie indziej.
W kolejnej, już zasadniczej części swojej książki, Christopher Berry- Dee przedstawił czytelnikom sylwetki tych morderców, które pasowały do omawianego tematu. Przy wyborze nie pozwolił, aby ograniczało go terytorium, czas czy też płeć. Każdemu mordercy- kanibalowi poświęcił jeden dłuższy lub krótszy rozdział.
Cóż więc o samej książce? Przede wszystkim jest to pozycja, którą czyta się bardzo dobrze. Szczególnie zajmujące w odbiorze są dłuższe rozdziały, w której autor przedstawił nie tylko zarzuty postawione danemu zbrodniarzowi, ale Berry- Dee przedstawia przede wszystkim jego sylwetkę oraz życiorys. No właśnie, dłuższe rozdziały. Bo książka napisana jest bardzo nierówno. Niektóre z opisywanych postaci przedstawione zostały dość dokładnie, mamy więc przedstawione dzieciństwo, rodzinę, przebyte traumy czy też jakieś momenty, które przesądziły o tym, iż dany osobnik wkroczył na drogę przestępstwa, jest jego charakterystyka, są też ofiary. I są takie rozdziały, w których autor jakoś się nie wysilił, najkrótszy liczy sobie zaledwie 2 strony, więc tak naprawdę zawiera śladowe ilości informacji o samym przestępstwie, postać sprawcy nawet nie została naszkicowana. Moim zdaniem taki stan rzeczy świadczy, że „Kanibale. Sylwetki morderców” są pracą odtwórczą. Christopher Berry- Dee nie prowadzi badań dotyczących danej zbrodni/ zbrodniarza, czego czytelnik mógłby oczekiwać od dziennikarza śledczego, ale bazuje na materiałach drukowanych i najczęściej już publikowanych. Tym samym dla odbiorcy zainteresowanego tematem treść większej części książki może wydać się wtórna. Mimo to pisarz ciekawie dobrał materiał, tym samym lektura, pomimo makabrycznych treści (a może ze względu na nie), jest interesująca.
Po stronie plusów zapisuję także język książki. Autor wykazał bardzo dużo smaku i napisał „Kanibali” nie ubliżając zwykłej ludzkiej przyzwoitości i pamiętając o szacunku dla ofiar, pomimo makabrycznej chwilami treści.
Nie polecę tej książki oczywiście wszystkim, nie jest to lektura dla osób wrażliwych czy szukających niezdrowych sensacji. Za to wszyscy, którzy dążą do zgłębienia tego, co siedzi w ludzkim umyśle, czy też próbujący zrozumieć, w jaki sposób otoczenie wpływa na zmiany charakterologiczne mogą liczyć na to, że lektura może stanowić niezłe źródło wiedzy.

![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-218x150.jpg)
![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-218x150.jpeg)




![[Recenzja książki] Sebastian Orszulik „Tam i z powrotem + trzy metry”](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/1345359-352x500-1-100x70.jpg)


![[RECENZJA KSIĄŻKI] David Duchemin-ŚWIATŁO · PRZESTRZEŃ · CZAS](https://wybieramkulture.pl/wp-content/uploads/2026/03/IMG_5398-100x70.jpeg)


